 |
|
odbierzesz mi wiarę tylko jeśli mnie zabijesz! /Rover
|
|
 |
|
personifikacja pragnień. /Rover
|
|
 |
|
zabiłem wszystko co czułem. z tego wszystkiego i tak chuj zrozumiesz. /Rover
|
|
 |
|
cała płonę, jestem sobą, ale nie poznaję siebie. gdzieś zgubiłam siebie, gdzie i kiedy, to nie wiem. może gdy kochałam jak nikt, a dziś rozliczam się z sumieniem. /Zyga
|
|
 |
|
kochałam, dziś zostało po tym kilka cennych doznań. nie widzę, że widzisz, że nie jesteś dla mnie, ale proszę Cię, zostań ze mną, jeszcze moment nim odejdziesz i powiesz, że mam tupet i bezczelność Cię trzymać za dłonie. /Zyga
|
|
 |
|
ciekawe, czy masz o mnie dobre zdanie jak wtedy. /Zyga
|
|
 |
|
dwa lata z Tobą mnie nauczyły jak łatwo w coś wierzyć i mieć to, a potem to stracić, zgubić się, ale jednak to przeżyć i wstać na nogi. /Zyga
|
|
 |
|
Chodziłem gdzieś i wąchałem świat,do drzwi pukałem,szukałem sensu.Śmiałem się,płakałem, padałem,wstawałem brat,czasem odnajdywałem consensus.
|
|
 |
|
Nie jeden Twój niby kumpel fałszywie gębę zaciesza,mam w plecach już tyle noży,że mógłbym udawać jeża .
|
|
 |
|
Wiem jak alkohol i proszki potrafią najebać w bani i choć nie jestem z ulicy pod kloszem mnie nie trzymali.Ojciec mnie nie bił i nie pił,wpoił szacunek do matki,wiem jak smakuje zwycięstwo znam także posmak porażki.
|
|
 |
|
Sami budujemy znieczulicę,widzę to co dnia.Jesteśmy jak ćmy zgubnie lecące do ognia.
|
|
 |
|
To takie łatwe oceniać innych ludzi, tak jak Ty byś sobie kurwa nigdy rąk nie pobrudził.
|
|
|
|