 |
|
"Gdybyś mnie kochała przezwyciężyłabyś
nawet śmierć
a ty się jej oddałaś
i co z tego
że nie zabrałaś mnie ze sobą
dzisiaj wszystko to piekło
z którego ja
nijak nie mogę wrócić"
~ Eliza Makowska 'Grudzień 2006'
|
|
 |
|
pamiętam dzień, kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, tam gdzieś w tłumie zobaczyłeś moją twarz. cichym krokiem podszedłeś i spytałeś, czy potańczymy. nie mogłam odmówić, Twój wzrok tak jarał mnie, że nie powiedziałam NIE. połączyło nas wiele spotkań, a rodzieliły dziwne akcje, które bolą mnie do dziś. milczysz, bo tak lepiej? milczysz, bo brak w Tobie skruchy którą powinieneś mi pokazać? jesteś kimś skończonym, ale dlaczego nie w moich oczach? blant za blantem, by nie było czasu na smutki i płacz, bo chce spalać ten stracony czas, który wciąż żyje w nas.
|
|
 |
|
czekam na Ciebie, choć wiem, że na darmo.
|
|
 |
|
chcę nauczyć się żyć bez Twojej obecności w moim sercu.
|
|
 |
|
gdyby czas byłby bardziej wyrozumiały, każdy mógłby naprawić swoje błędy oraz żyć w zgodzie z pragnieniami i marzeniami. / tonatyle
|
|
 |
|
w te zimne wieczory, jeszcze bardziej pragnę Twojej miłości. / tonatyle
|
|
 |
|
dla niektórych sen jest wytchnieniem, dla mnie jest ucieczką. / tonatyle
|
|
 |
|
od tak dawna nie widziałam Cię w moich snach, dziś zdecydowałeś się do niego przyjść? zatęskniłeś czy może litujesz się nade mną? siedzieliśmy na ławce, w ciemną noc, świeciło pełno gwiazd i wypowiadałeś czułe słowa, których tak dawno nie było słychać z Twoich ust. pamiętam Twoją musztardową bluzę którą nałożyłeś na moje zmarznięte ciało. czułam się spełniona, że byłeś blisko mnie, w zasięgu ręki i martwiłeś się o mnie, jak nigdy. budząc się, czuję jak spływają słone łzy, nie mogę się pozbierać, nie wiem co się stało. po chwili dochodzę do siebie i zdaje sobie sprawę, że to był tylko sen, piękny sen w którym byłeś bohaterem.
|
|
|
|