 |
|
Podeszła do Niego wyglądając zajebiście jak jeszcze nigdy. Usiadła mu na kolanach, przejechała ręką po policzku, czule spojrzała mu w oczy i powiedziała; WYPIERDALAJ.! || ze str.
|
|
 |
|
`jesteś dla mnie dupkiem, pozerem, skurwielem.!
|| ze str.
|
|
 |
|
być może będziemy tego żałować. może nie dziś, może nie jutro, ale pewnego dnia.
|| ze str.
|
|
 |
|
... zamknęła oczy... a on wykrzyczał; KOCHAM CIĘ .! : **** || ze str.
|
|
 |
|
usiądź grzecznie,a pobawimy się niezbyt grzecznie. || ze str.
|
|
 |
|
Nie każdy uśmiech to oznaka radości,wiesz ? :|
-Umrę i będzie fajnie. -Ciekawe z której strony?! -Z mojej. || ze str.
|
|
 |
|
ważny- kiedyś, obecnie - niekoniecznie. || ze str.
|
|
 |
|
ale bądź pewny. jeśli ty mnie nie zawołasz, ja odejdę. || ze.str.
|
|
 |
|
I pamiętaj księżniczko, że łobuz kocha bardziej . || ze str.
|
|
 |
|
-skąd wiesz,że mnie kochasz? -a skąd wiesz, że Cie dotykam?-czuje to.. -no właśnie ;* || ze str.
|
|
 |
|
może dla Ciebie to dziwne, ale w trudnych chwilach lubię być sama. Lubię założyć słuchawki na uszy, puścić piosenki dające mi do myślenia, rozmyślać. Możesz twierdzić, że pogłębiam się w to wszystko jeszcze bardziej. Ale mi to pomaga. w myślach tylko ten cały syf, który co chwile zagłusza muzyka.Lubię, to.Cholernie mocno lubię, odpocząć od świata, i zostać sama z moimi problemami.
|
|
 |
|
Było około 22, weszłam na gadu aby sprawdzić czy jesteś. Byłeś, jak zawsze na mnie czekałeś, jednak tym razem pisałeś ze mną jakoś dziwnie. Zapytałam – coś się stało kochanie? – nic, ale strasznie za tobą tęsknie – odpisałeś. – skarbie, ale widzieliśmy się kilka godzin temu. – wiem, że chcę znowu cię zobaczyć. Spotkajmy się za 10 minut na stacji. – napisałeś. Zdziwiło mnie to, ponieważ odkąd byłam z Tobą nigdy nie chciałeś się spotkać o tej porze, ale zgodziłam się, chociaż na dworze było -15 stopniu. Ubrałam się szybko i pędziłam na stację. Gdy dochodziłam, ty już tam byłeś, chociaż miałeś dłuższą drogę niż ja. Podeszłam do Ciebie. – no już jestem skarbie. – powiedziałam. – przepraszam, że wyciągnąłem cię na taki mróz o tej porze, ale musiałem cię zobaczyć i znowu poczuć zapach twoich perfum. – powiedziałeś i mocno mnie przytuliłeś…
|
|
|
|