 |
|
Co ty możesz o mnie wiedzieć? Nie wiesz, jak wyglądam rano, tuż po obudzeniu się i do czego jestem zdolna, gdy ktoś mnie wtedy wkurwi. Wiesz jakie jest moje drugie imię? Ile jestem w stanie zrobić dla przyjaciół? Jaki jest mój ulubiony kolor? Na której stronie łóżka lubię spać? Przy jakim kawałku się rozpływam, a jaki wywołuje u mnie łzy? Czy jadam śniadania? Jaką kawe pijam? Czy mieszam wódkę? Jakie jest moje marzenie? O czym myślę przed snem? Jak reaguję na niektórych ludzi? Co kocham? Czego nienawidzę? Jakie mam poglądy na różne sprawy? Czy nadal chcę zostać psycholgiem sądowym? Od czego jestem uzależniona? Jaką wodę piję? Co jadam na obiady? Masz chociaż pojęcie ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty? No właśnie, gówno o mnie wiesz. / ?
|
|
 |
|
tak generalnie, to co mam odpowiadać mamie, gdy pyta mnie z kim wychodzę? co mam jej powiedzieć? przecież jestem sama, nie mam przyjaciół, nie mam z kim wyjść. mam powiedzieć jej, że wychodzę do parku i siedzę tam sama przez kilka godzin? nie, bo przecież uzna, że jestem chora psychicznie, a wcale tak nie jest. ja jestem po prostu samotna.
|
|
 |
|
treść pracy domowej z języka polskiego: Napisz co czujesz, gdy jakaś bliska/ukochana osoba, od ciebie odchodzi. Praca minimalnie na jedną stronę. treść mojej pracy: Gdy ktoś bliski mojemu sercu odchodzi, czuję.. Nie czuję nic.
|
|
 |
|
nie działa na mnie gadka typu "przepraszam, chodź, przytul.. przebacz." albo jesteś wierny, albo spierdalaj
|
|
antra dodał komentarz: do wpisu |
4 października 2011 |
 |
|
ja się tu staram kurwa zapomnieć o tym co było, o tym, że już nie kochasz, a ty mi tu kurwa wyskakujesz z 'hej kochana', no ja pierdole
|
|
 |
|
łzyłzyłzyłzyłzyłzyłzyłzyłzyłzyłzy i nic więcej. tylko łzy. tu nie ma miejsca na inne uczucia.
|
|
 |
|
wiem, że zbyt często widać smutek w moich oczach, ale nie umiem tego ukryć. przecież sam mówiłeś, że wystarczy spojrzeć w moje oczy, a wszystko się wie.
|
|
 |
|
szkoda, że wcześniej nie byłam w stanie zapomnieć o tobie. nie mogłam. chyba nie byłam na to gotowa. wspomnienia przedzierały się prosto z mojego serca do myśli. wspomnienia zatykały mi rozum-nie mogłam trzeźwo myśleć. ale w końcu dotarło do mnie, że nie można żyć wspomnieniami. to za bardzo boli. nie chcę cierpieć, nie chcę się więcej bać. bać o to, że gdy zmrużę powieki zobaczę ciebie. nie chcę tak żyć..
|
|
 |
|
czuję pustkę. czuje nicość. taki cholerny rozpierdol, który tkwi w moim sercu od kilku miesięcy. nienawidzę tego. nie wiem co czuć. śmieję się i płaczę-nikt nie wie co mi jest. każdy macha ręką na moje humory myśląc, że to przez okres. gówno prawda! przecież kilka miesięcy pod rząd codziennie, okresu mieć nie mogę. to przez niego. to wszystko przez niego!
|
|
 |
|
mam nadzieję, że będę jeszcze tylko na jednym pogrzebie- na swoim.
|
|
 |
|
przecież obiecałeś. obiecałeś być, nawet, jeśli nie będziemy już razem. obiecałeś być chociażby jako kumpel, jako przyjaciel. widzisz co się ze mną dzieje. widzisz jak cierpię, ale.. ale przechodzisz obojętnie, nie rusza cię to. widzisz moje łzy, ale nadal cię to nie obchodzi. nie obchodzi cie to, co ja teraz czuje.. no trudno. może przeżyję.. ale no kurwa! obiecałeś!
|
|
|
|