 |
|
“Geje, papierosy, dziwki, wódka, sen, krzyk, bieg. Coś cię pożera, coś cię wkurwia. Potykasz się w drodze do łóżka o ubrania, książki, słowa, myśli, kawałki pizzy. Wszystko się pieprzy, wszystko się podnosi. Kto by to wytrzymał? Na obiad kiszone ogórki i batonik. Żołądek wychodzi na spacer, taki w nim burdel. Jak w głowie, mieszkaniu, wszędzie. Kto by to ogarnął? Ciężko określić, czy gorsze są noce, czy dni. Kto by się zdecydował? Walić to, przecież życie jest piękne.'”
|
|
 |
|
nie odzywa się już kilka dni, a ja panikuje. próbuje sobie wmówić, że to pewnie przez naukę, przecież tyle najebali sprawdzianów na najbliższe dwa tygodnie, ale wiem, że to wcale nie przez naukę. nie odzywa się, bo nie chce ze mną rozmawiać, nie chce wiedzieć, że żyję, nie chce mnie znać. to kurewsko boli.
|
|
 |
|
już nie tęsknie za tęsknieniem za tobą, i jest mi z tych cholernie dobrze
|
|
 |
|
biegnę dać sobie radę. bez Ciebie. po drodze upadam, zahaczając obcasem o krawężnik. ale za każdym razem podnoszę się, prymitywnie otrzepując moją sukienkę. przecież leżenie plackiem na chodniku jest równie owocne co miłość względem Ciebie. równie korzystne.
|
|
 |
|
“nie mogę się uczyć, bo jest za gorąco, bo jest za zimno, bo boli mnie głowa, bo jestem głodna, bo pies szczeka na dworze, bo u sąsiada na podwórku jest za głośno, bo jest za cicho w domu, bo właśnie mam ochotę na serial, a przecież sam sie nie obejrzy, bo mam zły humor, bo jestem zbyt wesoła, bo jest impreza, bo nie ma imprezy, bo wypiłam piwo, bo nic nie wypiłam, bo boli mnie serce, bo nie mam serca, bo...nie moge i tyle. proste.”
|
|
 |
|
“
najbardziej boli sam fakt, że centymetry pomiędzy naszymi ustami
zamieniają się w setki kilometrów między sercami;
że wokół twoich ust przechodzić będą nieznane mi właścicielki innych ust,
a ja nie będę w stanie zakazać im zbliżania się do ciebie.
”
|
|
 |
|
''
Chodź. Na herbatę. Na kawę. Na papierosa. Na film. Na łóżko. Na kakao. Na czekoladę. Na pocałunek. Na przytulanie. Na mnie. Na seks. Na ciało. Na muzykę. Na deszcz. Na spacer. Na chwilę. Na minutę. Na godzinę. Na zawsze.''
|
|
 |
|
“Budzić się z kimś. Spać przytulonym. Przytulanie jest ważne. Świadomość, że jeśli przyjdą potwory, ktoś z tobą jest.”
|
|
 |
|
“Nie chcę, abyś był we mnie szalenie zakochany. Zakochanie to nie miłość. Chcę, abyś mnie kochał - czasem rozsądnie, czasem spontanicznie, nie rzucił dla mnie świata, ale się tym światem dzielił. Nie obiecuj, że mnie nie zostawisz, nie kocha się słowami. Po prostu mnie nie zostawiaj i nie mów nic.”
|
|
 |
|
“Nie mam wielu prawdziwych przyjaciół, dlatego ci, których mam, są dla mnie ogromnie ważni. Są starannie dobrani i kocham ich wszystkich.”
|
|
 |
|
“Nigdy nie pozwól sobie wmówić, kogo masz kochać i kogo nienawidzić. Zawsze ci źle doradzą.”
|
|
 |
|
“wspolne spanie w jednym lozku jest czynnoscia duzo bardziej intymna niz seks. bo wiesz, ze kogos mecza koszmary, ze mu glupio powieka drzy albo ze puszcza baki przez sen. i to jest bliskosc.”
|
|
|
|