 |
|
mimo wszystko chciałabym, żebyś umarł przede mną. miałabym, wtedy pełną świadomość, że już żadna inna nie skosztuje Twoich ust. wiem, że to cholernie egoistyczne, ale zwyczajnie marzę, żeby przysiąść przy Twoim grobie, delikatnie całując marmurę nagrobka, w końcu obiecałam, że Cię nigdy nie zostawię, a odchodząc jako pierwsza, załamałabym daną obietnicę.
|
|
 |
|
i pamiętaj- ja nie zdradzam. nie wiem co to zdrada
|
|
 |
|
jestem taka wkurwiona, że już nie wiem czy smutna czy taka wkurwiona jednak...
|
|
 |
|
czasami, gdy przebudzam się w nocy mam nieodpartą ochotę do Ciebie zadzwonić, wydając rozkaz, że za pół godziny widzimy się w kościele bo właśnie naszła mnie chrapka na zaciągnięcie Cię do ołtarza i wyjście za Ciebie w pidżamie.
|
|
 |
|
wiesz.. może poznajmy się tak na nowo.. jakbyśmy nigdy wcześniej się nie znali, i nic o sobie nie wiedzieli.. -no okej.. cześć. -hej, jestem zuzka. kocham cie. -...:)
|
|
 |
|
często nie daję rady, zamykam się w sobie, dusze uczucia i ból. często chce umrzeć, często chce znikać.
|
|
 |
|
zuziu ogarnij się, przecież nie będziesz przez takiego dupka płakać, pojebało cie?
|
|
 |
|
nie znam go na pamięć, nie pamiętam jego głosu, jego zapachu. pamiętam tylko jego dotyk na moich plecach, iskierki w oczach i uśmiech.. nie wiem czy kocham, choć mówię.
|
|
 |
|
zastanów się lepiej, a potem mów 'kocham'
|
|
 |
|
co ja szmaciana lalka bez uczuć?
|
|
 |
|
teraz ci się zachciało do mnie pisac lamusie jebany, kiedy dowiedziałeś sie, że mam innego. teraz to-wybacz, ale- spadaj.
|
|
|
|