 |
|
najebany wytykasz mi nietrzeźwość, ujarany jak świnia mówisz mi, że to ścierwo/ poczekalniadusz
|
|
 |
|
dobrze że nie wiesz co u mnie bo pękło by ci serce.
|
|
 |
|
tracę oddech gdy widujemy się przypadkiem.
|
|
 |
|
Kłopot polega na tym, że choć można zamknąć oczy, nie da się zamknąć myśli.
|
|
 |
|
'Dziś nie umiem zmienić nic, jakoś tak pomysłu brak
po policzkach płyną łzy, obojętne wszystko tak,
może jutro ten zły sen, gdzieś uleci, pryśnie sam..'
|
|
 |
|
chcę być Twoją codziennością.
|
|
 |
|
Jestem pewna że nigdy nie będę mogła spojrzeć na ciebie z obojętnością.
|
|
 |
|
ciekawa jestem, jak mnie wspominasz.
|
|
 |
|
znów czuć Twój oddech na mej szyi..
|
|
  |
|
Nie widzę zmian, budzę się rano i pytam sam siebie. Czy życie jest wartością bycia, czy powinienem się zastrzelić. [2Pac. ♥]
|
|
  |
|
Catch me father please, cause I'm falling, in the liquor store. [2Pac. ♥]
|
|
 |
|
Nic nowego. Zero zmian. Cały czas jedno tempo. :/ Unikamy się, zero rozmów. Pff. Po co to ciągnąć?! ..
|
|
|
|