 |
|
- Zostańmy przyjaciółmi . - Dzięki , mam już psa .
|
|
 |
|
wszystko co było puścić z dymem, pie*dolić cały ten sentyment.
|
|
 |
|
gdy jesteś gotów zrobić wszystko okazuje się,
że nie możesz zrobić już nic.
|
|
 |
|
jesteś prawie tak samo irytujący jak te komary, które bzyczą mi w nocy nad uchem, kiedy próbuję zasnąć./affection
|
|
 |
|
kiedyś podziękuję Ci za wszystkie spędzone wspólnie chwile. na pewno. ale na razie jestem na etapie przeklinania tego momentu mojego życia w którym pierwszy raz się do mnie uśmiechnąłeś. daj mi się wypłakać./
affection
|
|
 |
|
znów uderza głową w ścianę , obgryza do krwi paznokcie i włosy z głowy wyrywa w złości . znów tłucze talerze , z rąk wymykają jej się wszystkie przedmioty i gubi coś w pośpiechu . znów próbuje myśli skupić na czymś , co z pozoru jest ważniejsze , ogarnąć swój mały świat . znów rysuje na kartce czerwone złamane serca i oczy zaciska mocno , żeby nie wybuchnąć płaczem . mówiąc krócej , znów go kocha .. / mantynaa
|
|
 |
|
-Co tam? -Oprócz tego, że życie mi się wali, nie mam już na nic siły, chusteczki mi się kończą, a łzy nie, to zajebiście. A u Ciebie?
|
|
 |
|
-jesteś piękna. -a ty jesteś pijany. -ja już dawno nie jestem pijany. a ty nadal jesteś piękna. :*
|
|
 |
|
chciałabym zobaczyć twoją minę na wieść, że umarłam.
|
|
 |
|
dzisiaj jest moj dzien dzien uhahańca :D
|
|
 |
|
no bo on nie może byc jednocześnie pacjentem i lekiem na czkawke, prawda?
|
|
|
|