 |
|
-Ty go nadal kochasz ??
-Nie. Tylko próbuje o nim zapomnieć.
|
|
 |
|
Mogłabym godzinami sterczeć pod twoim oknem, całymi dniami oglądać twoje zdjęcia, tygodniami wyczekiwać twojego słodkiego "hej, co tam". Mogłabym, ale nie chcę.
|
|
 |
|
jeśli chcesz mnie uszczęśliwić , nie zabieraj mi marzeń i tul najmocniej . bądź ze mną w dwóch miejscach jednocześnie i mocno trzymaj za lodowate dłonie . karm pocałunkami i oszukuj ze mną czas . pamiętaj o mnie i kochaj .
|
|
 |
|
Widzisz ją ?
- Tą małą ?
- Tak. Najmniejszą wzrostem, ale największą sercem ...
- Czy ona ma kłopoty ?
- Ma.. Niestety ...
- Jest jej ciężko ? Biedna ...
- Nie lituj się ! Ona jest silna. Ona ma coś, czego my nie mamy ...
- Co ? - Nadzieję. Tak wielką jak nikt. I..
- I co ?
- I wiarę.
- Patrz ! Łza skapnęła jej z piwnych oczu.
- Wiem, to nie jej pierwsza łza, ale widzisz ona się lekko uśmiecha.
- Myślisz, że spełnią się jej marzenia ?
- Nie bój się ! Pamiętaj ! "Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez"
|
|
 |
|
- co robisz ?
- siedzę i myślę, dlaczego jestem taka głupia .
- głupia ?
- tak .
- dlaczego ?
- bo kocham kogoś, z kim nie mogę być .
|
|
 |
|
poznałam kogoś, skreśliłam po drugim spotkaniu.. nie, nie dlatego, że było z nim coś nie tak.. po prostu nie był Tobą .
|
|
 |
|
-Czy ona ci się podoba?
-Nie- skłamał, a ona przypadkiem to usłyszała. Tym jednym słowem złamał jej serce.
|
|
 |
|
odeszła a on tak zaskoczony tym co usłyszał nie potrafił ruszyć się z miejsca. był przygotowany na wszystko, ale nie na to. stał tam jeszcze przez chwile, a ona odeszła nawet się nie odwracając, nie uroniła choćby jednej łzy . .
|
|
 |
|
i to nieustanne czekanie, napisze , nie napisze . wchodzisz w jego okienko i myślisz ' nie to on powinien ' zamykasz on pisze... potem mówi , że idzie chodź ciągle jest i zmienia opisy ...
|
|
 |
|
-I proszę mówić mu, że u mnie wszystko w porządku...
-Mam kłamać.?
|
|
 |
|
-Nie do tego mnie przyzwyczaiłeś. -udało jej się w końcu wydusić.
-No cóż... -przerwał, a potem wyrzucił z siebie szybko: - doszedłem do wniosku, że skoro i tak skończę w piekle to mogę po drodze zaszaleć.
-Ale nie ranić... -odrzekła chłodno i odeszła daleko.
|
|
 |
|
-A miłość.?
-Przereklamowała się już wieki temu.
|
|
|
|