 |
|
Wszystko co zdarza się raz, może się już nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno po raz trzeci.
|
|
 |
|
Poznając Ciebie nie wiedziałam ze można tak bardzo kochać kogoś. Nie wiedziałam że miłość aż tak bardzo boli. Przezywalam zauroczenia ale to było nic w porównaniu tego co teraz czuje. Nie rozumiałam ludzi którzy mieli depresje przez miłość ale teraz sama prze to przechodze mimo wiem ze nie powinnam nawet do tego dopuścić. Ludzie którzy nie przeszli przez prawdziwa miłość nawet nie wiedza jak czuje się ktoś kto kocha kogoś z całego serca. Nawet oddychanie przy nim jest lżejsze a teraz? Czasem nawet muszę zebrać sile żeby oddychać.
|
|
 |
|
Dopiero przyjdą lepsze chwile. Uwierz mi.
|
|
 |
|
Cierpimy, bo czujemy, że dajemy więcej, niż otrzymujemy w zamian.
|
|
 |
|
Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami.
|
|
 |
|
Znajdując sens pośród stron nie zapisanych. Wierzę, że najlepsze jest jeszcze przed nami...
|
|
 |
|
I chodź ucieknijmy stąd, nie chcę już oddychać tym zatrutym powietrzem! Chodź ucieknijmy stąd, nikt nie będzie mówił nam co dla nas jest najlepsze. Chodź ucieknijmy stąd, nie patrząc czy ma to jakikolwiek sens. Chodź ucieknijmy stąd, czeka jeszcze na nas tyle miejsc.
|
|
 |
|
Leżymy razem martwi, wszyscy się o nas martwią. Mogę powiedzieć tylko jedno - było warto. Dzięki Tobie skumałem że ten brzydki świat jest piękny i nie liczy się tutaj nic tylko momenty. Budzimy się gdzieś, nie wiemy co to za miejsce, rzucasz mi się na szyję i zaczynasz płakać szczęściem..
|
|
 |
|
I potem, dużo później, zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
|
|
 |
|
A jak wygląda twoje szczęście? – pytam. -Zszywam to szczęście z powrotem do kupy – odpowiada. -Podarło się? -Kompletnie. Ale, wiesz, da się je uratować. Trzeba tylko użyć innych nitek – mówi. -Może to też kwestia materiału.
|
|
 |
|
– Jestem potencjalnym samobójcą z miłości przez utopienie. – Utopmy się razem. Chodź. – Pędzę.
|
|
 |
|
Stała przed nim. Płacząc, prosiła 'nie zostawiaj mnie' . Spojrzał na nią tylko zimnym spojrzeniem i powiedział, że decyzji nie zmieni. Było jej tak cholernie ciężko. A on odszedł.. Usiadła na środku ulicy i płakała, jakby to miało w czymś pomóc ..
|
|
|
|