 |
|
tak, jestem z tych dziewczyn, które gdy wyłapią lepę - oddają, a nie płaczą, że złamie im się paznokieć. wiem, że to mało kobiece, ale jakoś mało mnie to obchodzi. zawsze lubiłam awantury, i zazwyczaj byłam w samym ich centrum. nigdy nie stroniłam od bójek. nie pozostaję obojętna na wyzwiska, i ciągnięcie za włosy. nie jeden raz złamałam lasce nos, czy pozbawiłam którąś kilku zębów. wiem, możesz mówić, że to przecież straszne, złe i patologiczne, że jak dziewczyna może się bić - a ja wiem swoje. wiem,że nigdy nie tłumię swoich emocji, ani nigdy nie pozostaję dłużna. i wiele razy dostałam za to nauczkę, ale to jest właśnie to, co kręci mnie najbardziej - możliwość ściągnięcia szpilek, i ponadpierdalania w worek treningowy, ewentualnie w jakąś małą szmatę, która nie potrafi trzymać języka za zębami. || kissmyshoes
|
|
 |
|
brat?ktoś najbliższy memu sercu,i najlepszy przyjaciel na świecie.to z Nim jestem w stanie tańczyć na środku miasta.to za Jego namową potrafię dla beki ukraść coś z bazarku i uciekać.to z Nim wpadłam na lekcję do kumpla,prosząc o zwolnienie Go z lekcji,z powodu zaniku mózgu.to Jego biję z całej siły.to z Nim kłócę się o kołdrę,poduszkę i łóżko.to On słodzi mi zupę,a soli herbatę.to z Nim są najlepsze przypały na świecie,ale też-to na Niego czekałam dziesięć godzin na komendzie,modląc się by Go wypuścili.to On przyjął mnie pod swój dach,gdy nie miałam gdzie pójść.to On zawsze stoi po mojej stronie,zawsze mi wierzy i nigdy we mnie nie zwątpił. to za Niego dostałam w pysk od zakochanej w Nim typiary.to z Nim miałam swój pierwszy w życiu wypadek samochodowy.to On stanął pomiędzy mną a ojcem,nie pozwalając na kolejny już cios.to On-moje sto dziewięćdziesiąt dwa centymetry przyjaźni,szczęścia,i zaufania.to On-czyli definicja człowieka będącego z Tobą na dobre i na złe.||kissmyshoes
|
|
 |
|
tym razem jest inaczej - nie dzownisz, nie widzę Cię, nie piszesz. a mi z tym o wiele lepiej. powoli znikniesz z mojego życia, choć wiem, że nie będzie łatwo, po tylu latach. jednak za jakiś czas nie będę czuła już zapachu Twojej bluzy, nie będę myła Twojego ulubionego kubka, ani nie będe dzieliła z Tobą malinowej jogobelli. powoli się odzwyczaję, tylko tego nie zepsuj - bo nie ma sensu starania, gdy ja już nie widzę dla Nas wspólnej przyszłości. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Widziałam rzeczy bez sensu. Przeżyłam wydarzenia bez sensu. Posiadam kilka wspomnień bez sensu. Mijam ludzi, którzy stracili sens. Targają mną uczucia bez sensu i wypowiadam słowa bez sensu i czasem nawet robię rzeczy bez sensu.
I jak się domyślasz dla mnie już to wszystko po prostu straciło sens. / ifall
|
|
 |
|
Możesz przyjść i popatrzeć jak po mojej twarzy spływają łzy bezradności. Jedna po drugiej. / ifall
|
|
 |
|
Zależy mi, ale już nie walczę, dlaczego? Bo już dawno przegrałam. / fioletoowaa
|
|
 |
|
Naucz się korzystać z rad, które sam dajesz innym. / fioletoowaa
|
|
 |
|
Fajnie było by mieć kogoś kto będzie przy Tobie zawsze, bez względu na to co zrobisz. / Słowa_rania
|
|
 |
|
Oni w to wierzą, to prosta regułka :
"Wszyscy są źli, ale nie moja córka". / B.R.O
|
|
 |
|
Krzywe odbicie,
ale kurwa mać gdzie są granice, gdzie są granice? / B.R.O
|
|
 |
|
Widzę ludzi to znana mi grupa,
najbardziej lubią zalać się w trupa. / B.R.O
|
|
|
|