 |
|
- Kochaj mnie!
- Co?
- Tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. Żebyś czuł ... nie, nie radość. Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną ekstazę widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę. No, kochaj tak.
|
|
 |
|
`` nie widuję Cię na co dzień, za to codziennie jesteś obecny w moich snach
|
|
 |
|
`` inna, nowa, dziwna rzeczywistość
|
|
 |
|
`` kochać i nienawidzić jednoczesnie? - da sie. niestety
|
|
 |
|
Nie ma co tłumaczyć, ty przecież wiesz co jest…
i to wystarczy ja też wiem co znaczy każdy gest,
jak jest pięknie to się chce biec, z radości skakać,
jak coś pęknie to gdzieś ten cały nastrój opada
|
|
 |
|
więc po co się wysilać lepiej jakoś przejść to
|
|
 |
|
myślę, ze znam Cie na tyle, by cenić każdą chwilę..
|
|
 |
|
obojętność niszczy doszczętnie
|
|
 |
|
Boże dlaczego skarałeś mnie jednocześnie miłością do czekolady i nienawiścią do wysiłku fizycznego? :D
|
|
 |
|
Było na ruchy, zacząłem tu się bawić
Straciłem, doceniłem nie dało się naprawić
|
|
|
|