 |
|
jeszcze raz ci to powtórzę, wypierdalaj tyle nara
|
|
 |
|
Nie możesz przecież sprawiać mi zawodu
Nie możesz robić z byle czego kłopotu
Bo jeśli problem za problemem, powiem krótko - skończ scenę
|
|
 |
|
Czułe ruchy, szepty, nie zawiłość
Szacunek, szczere słowa, musisz wiedzieć czego chcesz
We mnie też, oparcie będziesz mieć, dobrze wiesz
|
|
 |
|
Nie zamierzam prowadzić z tobą żadnych gier
Najważniejsze to być wobec siebie fair
|
|
 |
|
kiedyś było fajnie tak rap grał oryginalnie pamiętam, czas płynął wolniej, a my byliśmy młodsi dziś trwa za hajsem pościg bla bla bla
|
|
 |
|
kurwa, nie chce myśleć co będzie rano, yo lala, błyszczysz jak.. co mi odpierdala HE
|
|
 |
|
mieszkam w sobie, ale razem nam za ciasno
|
|
 |
|
Do góry, powoli, lecimy już bez kontroli
Są tacy których to boli
Możemy sobie na to pozwolić
Czuję więcej, myślę mniej
Opada ciśnienie i robi się lżej
|
|
 |
|
stań z boku, daj spokój, nie prowokuj
|
|
 |
|
spontanicznie dobro i zło są na szali każdy wyważa według własnej skali wszystko jest względne każda proporcja zachowania po której stronie znajdą się twoje dokonania za mało przestrzeni tu jest czas konania błędne przekonania pokazało życie
|
|
 |
|
Wciąż Cię dotykać, mówić co do Ciebie czuje
Słuchać co Ty mówisz, wiedz, że tego potrzebuję
|
|
|
|