 |
|
uśmiechaj się, aż zmiękną mi kolana
|
|
 |
|
właśnie z tobą chcę osiągnąć to, czego inni nie mogą.
|
|
 |
|
patrzysz na nią, niby anioł, a krzywdzi
|
|
 |
|
sory za wczoraj popłynęłam bardzo, nie przewidziałam, że wyjdzie taki hardkor
|
|
 |
|
widocznie niebo ma do opłakania sporo
|
|
 |
|
problem w tym że nie mam ciebie ale kto by tam się przejął
|
|
 |
|
chociaż tego nie pochwalasz dziś wypije twoje zdrowie mamo
|
|
 |
|
słowa jak żyletki spojrzenia jak pociski
|
|
 |
|
jeśli stracie cię za życia znajdę cię po stronie drugiej
|
|
 |
|
demony wczorajszego dnia mieszkają w nas na stałe
|
|
 |
|
nawet wtedy, gdy emocje wezmą górę po raz setny
|
|
|
|