 |
|
twoje usta wysyłają zaproszenie, piję z nich powoli, gasząc pragnienie
|
|
 |
|
poezja ciała wysublimowana
|
|
 |
|
a kiedy raz kogoś pokochasz.. chyba kochasz go już na zawsze.
|
|
 |
|
znowu liczę kroki, bywam tak rozsądny
|
|
 |
|
I w sumie chuj z tym krajem, ludzie tutaj to bestie.
Zanim zdążą Cię poznać, już pierdolą jaki jesteś. '
|
|
 |
|
tylko my sami ograniczamy się przed tym by być szczęśliwym
|
|
 |
|
jedna chwila zmienia wszystko, pozostawiając Cię z milionem myśli, których nie potrafisz zrozumieć.
|
|
 |
|
nie mów mi tu o moralności, sam chuju nie wiesz co to znaczy
|
|
 |
|
bliskość, pomieszanie zmysłów
|
|
 |
|
nie traćmy czasu na walkę
|
|
 |
|
i był jej indywidualnym szczęściem, choć dalekim od jej ideałów, ale najważniejsze, że prawdziwym.
|
|
|
|