 |
|
Pozdrawiam ludzi, którzy znikają gdy są kurwa najbardziej potrzebni.
|
|
 |
|
To jednak było silniejsze ode mnie. Jego miłość stała się moim życiem, był niczym jak tlen, którego potrzebowałam z każdą chwilą więcej. Odszedł, zostawiając po sobie setki wspomnień, choć po ogromnym upływie czasu sam stał się wspomnieniem.
|
|
 |
|
Nigdy nie decyduj w złości i nie obiecuj w szczęściu.
|
|
 |
|
Ej, czujesz jak krew pulsuje ci w żyłach? Wiesz, chcę wiedzieć jak całujesz, bo dostaję świra. Kiedy tak patrzysz czas zatrzymał się. A może chciałam żeby się zatrzymał, wiesz? Ty wiesz czego chcę i nie mogę już wytrzymać.
|
|
 |
|
Możesz nie widzieć nic,gdy spoglądasz mi w oczy. Ten syf pozbawił mnie jakichkolwiek emocji.
|
|
 |
|
Osobno już dawno, choć razem cały czas.
|
|
 |
|
- Wskoczyłabyś za mną w ogień ?
- Kiedyś. Dzisiaj stałabym jak idiotka ze łzami w oczach, patrząc jak się palisz.
|
|
 |
|
Ja udaję, że jesteś mi obojętny. Ty udajesz, że jestem Ci obojętna. Wszyscy są "szczęśliwi".
|
|
 |
|
To puszczalskie gówno odebrało mi wszystko.
|
|
 |
|
To było wtedy, kiedy spała u mnie drugi raz. Wstała wcześniej niż ja, bo kiedy wszedłem do kuchni, siedziała już z kawą w ręce , miała lekko mokre włosy, gdzie nie gdzie kropelki wody wsiąkały w moją koszulkę, którą miała na sobie. Jak tak na nią patrzyłem, po prawie nieprzespanej nocy, bez makijażu, z wilgotnymi włosami, widziałem najpiękniejszą dziewczynę, jaką znałem. Nadal jest taka, prawie idealna, z niesamowitym śmiechem i spojrzeniem. Z takim głupim grymasem, kiedy nie chce mi się wyprasować koszuli. Marzenie każdego, tylko że właśnie wtedy zrozumiałem, że jej nie kocham... Tego wieczora zdradziłem ją po raz pierwszy.
|
|
 |
|
To takie przykre nie móc żyć bez kogoś, kto może żyć bez nas. Potrzebować kogoś, kto nie potrzebuje nas.
|
|
 |
|
- Dalej palisz, dalej pijesz, dalej jesteś nieszczęśliwa, dalej spadają Ci stopnie w dół.
- Dalej go kocham mamo.
|
|
|
|