 |
za szybko i za bardzo się przywiązuję do ludzi. za łatwo się otwieram i zbliżam. dostrzegam w ludziach to co dobre, zapominając, że zawsze jest to drugie oblicze.
|
|
 |
Proszę, bądź. Zwłaszcza gdy powiem, że masz wyjść
|
|
 |
Kocham swoje wspomnienia... Kocham je za to, że wszyscy w nich żyją. Wszyscy tam są.
|
|
 |
A wystarczy mocno przytulić, z taką siłą i zarazem czułością, że właśnie takim dotykiem, można przekazać kobiecie najwspanialsze wyznanie miłości.
|
|
 |
Czasami ze względu na złe samopoczucie człowiek ma ochotę po prostu się rozpłakać.
|
|
 |
Kiedy bardzo Ci na czymś zależy, okłamujesz się na każdym kroku.
|
|
 |
Pamiętaj, nigdy nie możesz poddawać się w połowie drogi. Jeśli już zaczęłaś coś robić, skończ to. Niezależnie z jakim skutkiem, czy efektem. Podjęłaś się jakiegoś zadania to doprowadź je do końca. Nie rezygnuj i nie mów, że nie warto. Nie odpuszczaj, gdy wiesz, że możesz wygrać. Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady. Nabierz powietrza w płuca i brnij do przodu. Stań oko w oko z własnymi słabościami. Później uderz i tym samym rozpocznij walkę. A następnie ją wygraj, bo stać Cię na to.
|
|
 |
Zawsze patrzyłam na niego jak na kogoś wyjątkowego, widziałam w nim wszystko to czego nie widziałam w żadnym innym mężczyźnie. Dla mnie był zawsze pierwszy, byłam tam gdzie chciał i robiłam to co on. Zatraciłam się tak bardzo, że w tym wszystkim zapomniałam o sobie, mimo upływu czasu dalej jest dla mnie ważny, ale wariuje jakby mniej. Może dlatego, że się przyzwyczaiłam, a może dlatego że on się zmienia. Stał się kimś innym, albo ja poznałam go całkowicie, mimo to oczy, dołeczki i pieprzyk już do końca pozostaną takie same.
|
|
 |
Tak to z Tobą chcę wracać za kilka lat do domu. To właśnie z Tobą chcę robić obiad i na końcu go spalić. Wydaje mi się, że tylko Ty tak idealnie będziesz w stanie okryć mnie kocem w chłodny wieczór i tak dobrze całować mnie w ciepły letni wieczór .Nie wyobrażam sobie by ktoś inny mógł mnie przytulać w chwili, gdy idziemy razem przez miasto. Nie chcę w ogóle myśleć co by było, gdyby inna ręka trzymała moją, gdybym czuła inne perfumy na swojej bluzie. Z kim jak nie z Tobą piłabym piwo o trzeciej nad ranem i paliła jointy z samego rana? Kto tak idealnie okazałby mi tą jakże trudną i czasem wykańczającą miłość jak nie Ty?
|
|
 |
Ogólnie to chyba chodzi o to, że po prostu boje się momentu, w którym stwierdzisz, że jestem taka nieidealna, że mam tyle wad, niedoskonałości, cechy które Cie denerwują. Że bez make upu wyglądam brzydko i właściwie to niczym nie powalam. Że dookoła jest tyle świetnych, mądrych, ambitnych i do tego pięknych, seksownych dziewczyn, które pewnie mógłbyś mieć. Że po prostu zawsze będzie ktoś lepszy, ładniejszy, mądrzejszy, ciekawszy, seksowniejszy, zgrabniejszy. A ja zupełnie nie mam sił ani predyspozycji żeby z tym/nimi walczyć.
|
|
 |
Prawda jest taka, że lotniska widziały wiecej szczerych pocałunków, niż ołtarze kościołów, a ściany szpitali słyszały wiecej prawdziwych modlitw, niż sciany kościołów.
|
|
 |
Im dłużej na Ciebie czekałam, tym bardziej mi Ciebie brakowało.
Im dłużej na Ciebie czekałam, tym bardziej opóźniałeś swój powrót, bardziej lekceważyłeś, deptałeś, gardziłeś.
|
|
|
|