 |
|
Znów opowiem Ci o tym jak to wszystko jest bez sensu. Jak się czuje bezradny. Jak ślepo moje dłonie szukają ciepła. Nie ma Cię, nie ma nas. Nie ma jutra, tak samo jak wczoraj, które mnie oszukało.
|
|
 |
Niby go nie kocham choć wiem, że widać co innego w moich oczach. | desperacko
|
|
 |
Najbardziej boli to gdy najbliżsi wbijają Ci nóż w plecy. | desperacko
|
|
 |
A może by tak przeprowadzić się bez słowa? Zostawić wszystko, zmienić numer telefonu, gadu, usunąć fejsa, nk. Skasować wszystko co mogłoby przypomnieć o moim istnieniu. Z czasem idzie przyzwyczaić się do myśli, że inni byli przy Tobie po prostu ot tak, każdego człowieka idzie zastąpić innym. | desperacko
|
|
 |
w tej chwili, do góry podnoszę głowę, patrzę w niebo, właśnie tak, tutaj już Ciebie nie ma, tutaj już nie istniejesz. / endoftime.
|
|
 |
w tej chwili? pieprze to życie, które i tak za każdym razem w jakiś sposób, skopie po dupie, jak zwykle zbyt późno, uświadomi nam co powinniśmy zrobić, z czym poczekać, a co być może, sobie odpuścić. i to właśnie dzięki niemu, nasze dzisiaj wygląda znacznie inaczej, niż wyobrażalibyśmy sobie je wczoraj. / endoftime.
|
|
 |
I jedyne czego jest mi żal,to tej cholernej wymiany - Każdego dnia martwiłam się o ciebie,byłam na każde zawołanie,sprostałam każdemu problemowi,wyciągnęłam cię z tego pierdolonego bagna,kochałam cię całym sercem, a ty wzruszyłeś ramionami i zabierając to wszystko ze sobą zostawiłeś mi jedynie w zamian bezsenne noce,wylane w poduszkę łzy przypieczętowane tęsknotą rozdzierającą moje serce . /dajmitenbit
|
|
 |
Obiecywał że zawsze ze mną będzie. I że nigdy mnie nie zrani. Obiecywał że będzie gdy mój świat zacznie się walić. Obiecywał trwać i kochać mnie bez granic.A te wszystkie obietnice brał sobie za nic.
|
|
 |
Po mistrzowsku spierdoliliśmy sprawę, tylko że ja cierpię, a Ty nie. | depseracko
|
|
 |
Bo z jednej strony, cholernie za Tobą tęsknię. Tęsknię, za tymi wszystkimi rozmowami, po kilka godzin. Tymi chwilami, gdzie potrafiłam śmiać się do łez. Tylko Ty potrafiłeś mnie pocieszyć, gdy byłam smutna. Ale z drugiej strony, cholerny ból sprawia mi myśl, że między Nami będzie tylko `przyjaźń`. Ja bym chciała czegoś więcej. Czegoś, co nazywa się `miłością`.
|
|
 |
od pewnego czasu wśród innych, nie szukam już ideałów, bo wiesz, przy Nim one, po prostu przestają się liczyć, tracą na wartości, w tej chwili i za każdym następnym razem, On jest ponad tym co idealne. / endoftime.
|
|
 |
i wiesz, chciałabym iść gdzieś, gdzie droga byłaby mi zupełnie obca, gdzie na co dzień, inni nie zadawaliby zbędnych pytań. w miejsce, w którym nie byłoby mnie dla nikogo, choć na chwilę, gdzieś gdzie kolejny wdech, wewnętrznie nie rozrywałby płuc, nie sprawiał bólu. / endoftime.
|
|
|
|