 |
|
pozwól mi być sobą mimo wszystko / fadedstar
|
|
 |
|
Przyjaciel - ktoś, przed kim można głośno myśleć.
|
|
 |
|
"Wieczór, około 22, lato. Zbliżała się burza, słychać było już silny wiatr, który trzaskał drzwiami i oknami, więc postanowiłem zamknąć wszystko. Rodzice siedzieli w salonie i oglądali jakiś film, za oknem widziałem już pierwsze błyskawice. 5 minut później dostałem sms'a o treści: '[...] boje się burzy.' od niej. Wbiegłem szybko do pokoju, z szafy wyciągnąłem jakąś bluzę a kapturem, ubrałem buty, powiedziałem: 'Niedługo wrócę'. Ledwo minąłem próg drzwi a już byłem przemoczony, wokół grzmiało, przed oczami widziałem błyskawice, ale w głowie miałem myśl: 'dzieli nas 20 minut - wytrzymam'. Widziałem już jej dom, w jej pokoju świeciło się światło, nagle usłyszałem grzmot, wszędzie zgasło światło, wokół mnie była istna ciemność, potknąłem się o krawężnik przed jej domem, szybko podniosłem się i nim się obejrzałem byłem przed drzwiami. Drzwi były otwarte, wszedłem na górę po schodach i widząc ją samą w pokoju podszedłem od tyłu przytuliłem i powiedziałem: 'Już jestem, nie bój się.' [...]"
|
|
 |
|
nie mam najnowszych gadżetów, super popularnych przyjaciół i idealnego związku. moi rodzice nie zarabiają milionów i nie są najwspanialsi na świecie, a mimo tego uśmiecham się i nie narzekam, wiesz dlaczego? ludzie, których życie nie rozpieszcza, a daje im w kość potrafią się cieszyć małymi rzeczami. nie wymagają zbyt dużo. starczy im najzwyczajniejszy uścisk od mamy, zwykły buziak od chłopaka, tania koszulka z przeceny, czy drink za trzy złote wypity, w towarzystwie przyjaciółek, by uśmiech nie schodził im z buźki.
|
|
 |
|
Co się stało z tymi, którzy byli przy moim boku?
Co się stało z nimi, dla nich łza w oku.
|
|
 |
|
Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj..
|
|
 |
|
Oderwać się od rzeczywistości. Zapomnieć o probemach I o tym, co boli. Nie zważać na kłopoty. Nie kochać, nie czuć... nie cierpieć
|
|
 |
|
już nawet sama nie jestem pewna swoich czynów.. a przede wszystkim uczuć.. chyba coraz bardziej zaczyna mnie to przerastać, dotyka mnie to powoli, przenosi różne wspomnienia... tylko proszę , nie daj mi sie zniszczyć.. chcę wierzyć, nie ważne w co.. chyba już sama nie wiem, kim ja wlasciwie się staję.../ /f
|
|
 |
|
Wybierz swoją ścieżkę ostrożnie , ponieważ przyszłość jest niepewna . Ale to sprawia , że życie jest ekscytujące , prawda ?
|
|
|
|