 |
Ale puste wieczory, podczas których teoretycznie może zdarzyć się wszystko, a nigdy nic się nie zdarza, są nie do zniesienia. - Pilch.
|
|
 |
- Nie lubię, gdy mężczyzna mówi, że ma do mnie słabość. Wolałabym być jego mocną stroną. / wizje realne
|
|
 |
“Kochanie moje, nie wiem, co Ci pisać, co Ci powiedzieć, aby Ci było łatwiej, i co Ci powiedzieć, abyś uwierzyła i abyś myślała, że już jestem z Tobą. Nigdy nie myślałem, że będę Cię tak kochać, jak Cię kocham, i że tyle przez tę miłość wycierpię, i że tyle zyskam.”
— Marek Hłasko
|
|
 |
"Wyłam, bo zdałam sobie sprawę, że jest o wiele gorzej niż myślałam i nie mam znikąd pomocy."
M. Halber
|
|
 |
"Ty spierdoliłeś sprawę. Gruntownie. Dokumentalnie. Na całej linii. Idź do niej. Biegnij za nią. Znajdź ją, złap, przyciśnij do siebie."
~ Jakub Żulczyk
|
|
 |
Ty i ja jesteśmy jak książka, którą kiedy już zaczniesz czytać, to nie potrafisz się oderwać. Czasami chcąc czy nie chcąc robisz przerwę i zamykasz jej okładki, ale zaginasz róg / wkładasz długopis / zakładkę zrobioną w dzieciństwie / cokolwiek, a w myślach szepczesz: 'jeszcze do ciebie wrócę'.
I wracasz. Zawsze.
Charlotte Nieszyn Jasińska 'Niekończące się opowiadanie'
|
|
 |
"Ty jesteś niekażdy. Zawsze byłeś niekażdy."
J. L. Wiśniewski
|
|
 |
"Trzeba być bardzo pijanym, żeby móc tak pisać. Ale mówię Ci - gdybym miał gwarancję, że będę z Tobą chociaż rok, a potem mnie zabiją - przyjechałbym do Ciebie. Nie ma, nie było - okazuje się - nic ważniejszego od Ciebie."
M. Hłasko
|
|
 |
http://spotify.to/#!pl=c0904adaff58426a6506c0cf4b5d6207aa132864
|
|
 |
Każdy kolejny, który pojawił się po Tobie, pytał o to samo. Dlaczego jestem tak negatywnie nastawiona na życie i na świat? Dlaczego zawsze przedwcześnie twierdzę i z góry zakładam, że coś się nie uda? Dlaczego nie otwieram się na ludzi? Dlaczego tak mało mówię o sobie? Dlaczego ciągle wmawiam innym i sobie samej, że nie szukam jak na razie silnego, męskiego ramienia? Dlaczego jestem tak wewnętrznie spierdolona? Dlaczego skrywam ból i nie pozwalam się z niego wyleczyć? Aż w końcu pada ostateczne i najbardziej trafne stwierdzenie - ktoś musiał cię bardzo zranić. I chciałoby się odpowiedzieć: zgadza się, kolego, kiedyś ktoś świadomie wyjął mi z klatki piersiowej serce i pozostawił z tą odrażająca nieprzepełnioną jakimkolwiek uczuciem pustką. Lecz próbując uniknąć lamentów i pocieszeń, odpowiadam tylko: ja po prostu taka już jestem, zupełnie bezuczuciowa i obojętna, chłodna od urodzenia. [ yezoo ]
|
|
 |
Czasem nie nadążam za tym co się dzieje, czasem za wiele wrażeń, ale nie jest trudno mi, bo znów obejmujesz mą głowę.
|
|
 |
Budzę się obok tego z którym dzisiaj chcę spędzić życie, wspólnie oddychać, cieszyć się dniem od samego świtu, zobacz, a wieczorami za te dni podziękować.
|
|
|
|