 |
|
zakocham się na nowo, żeby zapomnieć. wypchnę Cię z serca innym.
|
|
 |
|
gdzieś z Pezetem w głośnikach wracają tamte obrazy. wers o wypełnianiu czasu - a mi przed oczami stają noce z upijaniem się do nieprzytomności, które było jedynym lekarstwem na rzeczywistość. papieros wypalany w niezakłóconym niczym milczeniu. 'mogłoby być dobrze...' i gorycz - dlaczego my nie mogliśmy odnaleźć na to sposobu?
|
|
 |
|
nie wiem nawet jak mam zareagować, jeśli chodzi o los tej dziewczyny. pogubiłam się, gdy sądząc, że pakuje się w konkretne bagno, uśmiechała się do mnie z triumfem w oczach, jakby podkreślając fakt, że znów go zdobyła - po stracie, która była podobno moją winą. chciała, żebym ja przeżywała katorgi, a mnie było stać wyłącznie na litość i ulgę, że jej ramiona, nie moje, oplata frajer, w tak zaawansowanym stadium tejże cechy.
|
|
 |
|
wyrosłam z dziecięcej naiwności i pochopności. zdarza mi się myśleć o konsekwencjach i patrząc w przyszłość, martwić o kontuzje czy choroby, które mogą zaprzepaścić to, co buduję. nie wierzę w ten kolorowy świat, który na moje oko, to tylko chore udawanie każdego tchnienia natury. na tym etapie jest tak, jakby ktoś odbarwił mój świat o kilka odcieni, paradoks tej całej, cudnej dorosłości tkwi tylko w tym, że wciąż wierzę w miłość.
|
|
 |
|
zanim powiesz o mnie źle, najpierw k*rwa pogadajmy,
bo napinasz się jak stringi, a potem grzejesz jak czajnik
|
|
 |
|
skup się na tym co kochasz, nie na tym jak to odbiorą ! :))
|
|
 |
|
nie całuj mnie jak kobietę, skoro chcesz traktować mnie jak dziecko
|
|
 |
|
i wtedy zrozumiałem, dlaczego artyści kochają cierpienie, w tych pojazdach komunikacji miejskiej dotarło do mnie, dlaczego poeci i malarze upijają się do nieprzytomności. Ponieważ potrzebują cierpienia, żeby lepiej widzieć, żeby kiedy już sięgnęli dna swego upadku, ujrzeć to, czego nie widzą inni, co dotyka samej istoty człowieczeństwa i tego, co wokół.
|
|
 |
|
Najlepsze chwile zazwyczaj trwaja krótko, by później zapisać sie w naszej pamięci... na zawsze
|
|
 |
|
czujesz się lepszy? to przyjdź, to udowodnij
|
|
 |
|
nawet przez myśl mi przeszło jak to wciąga, chciałem tylko puszczać kółka i nauczyć się zaciągać
|
|
 |
|
a oglądać się za siebie to nawyk
|
|
|
|