 |
|
zanim jeden Typ wcisnął mi tusz pod skórę i dziś noszę hip hop na sobie jak amulet
|
|
 |
|
to świat rozkładu i syfu synu, szmatom plujesz w twarz, one się nie wstydzą wstydu
|
|
 |
|
tu ludzkie pasożyty legną się jak larwy, chłód i pustka uczuć, jak w pierdolonej psiarni
|
|
 |
|
dać czas czasowi nic się nie zmienia prawdą staje się wykrakana przepowiednia
|
|
 |
|
kochaj to życie, innego nie masz
|
|
 |
|
na seks i blanta albo blanta i seks, albo na blanta seks i blanta.
|
|
 |
|
Leć tam, gdzie miłość
głaszcze cię dłonią
Nie płacz za tymi,
co miłość Twą trwonią.
|
|
 |
|
Proszę wybaczyć że brak mi sił o Ciebie walczyć, bo tak już jest, że drogo płaci, ten który wybrał nic nie tracić
|
|
 |
|
jak mam zasnąć, kiedy wiem, że nie śpisz ?
|
|
 |
|
gdy przegrywasz życie nikt za Tobą nie tęskni
|
|
 |
|
o miłości powie nam najwięcej codzienność, kiedy pretensje zaczną zabijać namiętność
|
|
 |
|
choć jakiś neuron wciąż powoduje skurcze serca, to wiem, to już nie miłość, tylko wspomnienia
|
|
|
|