 |
|
"Jesteś w mojej głowie, trzymam cię tak tutaj w mym sercu
Nie puszczę już nigdy, strata ciebie nie miała by sensu
Jesteś teraz nadszedł moment by za to tu podziękować
Proszę stań obok, jesteś? chce cię tu tylko kochać
I sprawić by lepszy stawał się twój i mój świat
By nie było w nim gniewu, by nie było w nim wad
Teraz my, teraz tylko ty się w moim życiu liczysz
Nie chce nigdy nad naszym uczuciem zapalić zniczy"
|
|
 |
|
Proszę Cię nie zadawaj pytań, gdy we mnie tkwi tyle wątpliwości.
|
|
 |
|
a teraz się zastanawiam czy to, że nazywam Cię swoim kotem nie ma u mnie podłoża u tego, że w dzieciństwie zdechł mi mój ukochany kociak. zapełniasz nim tyko moją pustkę, nic więcej. nawet mruczycie podobnie.
|
|
 |
|
Niektóre znajomości chciałabym zacząć od nowa.
|
|
 |
|
związek można porównać to ekscytacji Twojej mamy, kiedy stawiasz pierwsze kroki. najpierw niesamowicie się z tego cieszy, emanuje z niej euforia natomiast później gaśnie, a Twoje chodzenie jest dla niej tylko prymitywną czynnością. z nami jest podobnie. początki były ekscytujące, dzisiaj nasza relacja jest tylko rutynową funkcją. a uczucie gaśnie jak płomyk zapachowej świeczki, której cynamonowy zapach doprowadza niemal do mdłości.
|
|
 |
|
Większa odwagą jest pozwolić Ci odejść czy o Ciebie zawalczyć?
|
|
 |
|
Pamiętaj, jesteś kobietą ! Całym pięknem tej planety. Jesteś silna, mądra i nadzwyczajna - nie dasz sobą pomiatać jakiemuś skurwysynowi. Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna - by On później żałował, co stracił. Więc do dzieła, mała.
|
|
 |
|
pragnę rzeczy naturalnych, prostych, oczywistych.
|
|
 |
|
Uczucia innych zawsze były dla mnie ważniejsze od własnych. Stojąc z boku przyglądałam się cudzemu szczęściu. Nawet Bóg mnie nie rozumiał.
|
|
 |
|
Bądź, ale tak po cichu, tylko dla mnie, nie chcę żeby ktoś o nas wiedział, chcę byś był mój dla mnie, nie dla innych.
|
|
|
|