 |
Nie narzekaj, że masz pod górę, skoro zmierzasz na szczyt.
|
|
 |
Nieskończenie wiele słów
ani jedno warte Ciebie...
|
|
 |
Posprzątaj po sobie - nakruszyłeś słowem i stłukłeś obojętność (ktoś się może nią skaleczyć). Siedzę w brudnym pokoju swojej głowy, wstydząc się kogokolwiek zaprosić. Możesz iść w swoją stronę, ale najpierw musisz dojść ze mną do ładu, bym mogła mówić ludziom, że u mnie wszystko w porządku...
|
|
 |
”Zapewniam Cię, że czekam jak wariat na jedno choć Twoje słowo, jak na telefon, który nigdy nie zadzwoni…”
|
|
 |
I'm sorry, for everything that I've done.
|
|
 |
Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma...
|
|
 |
Boli coraz mniej, kiedy coraz więcej chwil z nim dzień w dzień zapominasz..
|
|
 |
Chciałabym z każdym dniem zrozumieć Cię coraz bardziej...
|
|
 |
Pozbieram się, zresztą, który to już raz..
|
|
 |
Chciałabym, żebyś zadzwonił kiedyś do mnie w nocy i rzucił krótkie: 'Czekam w samochodzie.' Nikt nie wiedziałby, że wyszłam, że byłeś ze mną, że spędziliśmy tę noc poza obowiązującą, realną rzeczywistością. Pojechalibyśmy w te miejsca, które stały się kiedyś nasze, przesłuchalibyśmy wszystkie te piosenki, które nadal coś znaczą, a Ty przypomniałbyś mi, dlaczego to właśnie Ciebie wtedy wybrałam.
|
|
 |
Za dużo się przejmujesz. — niepotrzebnie
|
|
 |
Już nawet nie chce liczyć ile dni tęsknie...
|
|
|
|