 |
Nie umiem poskładać na nowo swojego życia. Nie potrafię odbudować tego wszystkiego co kiedyś miałam. To zaczyna być bardziej męczące niż myślałam. Tyle lat mija odkąd Ciebie nie ma, od Twojej śmierci, ale we mnie te wspomnienia nadal są żywe. Nie umiem się tego wyzbyć z ciała, duszy i serca. Wciąż się łapię na tym, że poznając kogoś na kim mi zależy, odszukuję w tej osobie cech z Tobą związanych. Wiem, że jest to zabawne i dziecinne, ale jest mi ciężko. Lecz Ty chyba nie rozumiesz wciąż tego. Bo, ile można powracać do kogoś, do osoby, od której się odeszło i ją zadręczam dawnym życiem? Ile można mieć tej nieprzyzwoitości w sobie? Nie rozumiem, naprawdę tego nie rozumiem... Męczysz mnie tym coraz bardziej. Zrozum, mam dość tych ciężkich nocy, gdy budzę się z płaczem bądź łzami na policzkach. Nie umiem z tym walczyć, nie wiem czy chcę.. Lecz jestem pewna, że chcę, abyś odszedł na zawsze i nigdy więcej nie powracał.
|
|
 |
Teraz patrzę w twe oczy zmęczone jak moje. Bardziej kocham to miasto zmęczone jak Ty. Cały czas wierzę w nas i robię tutaj swoje ,i wierzę że spełnią się najlepsze sny.
|
|
 |
Miłość jak dzwon po prostu się urywa, wytrzyma przyjaźń, bo zwyczajnie jest prawdziwa.
|
|
 |
Wydzwaniał co noc, pytał - z kim tam kurwa leżysz?
Kiedy wyznała mu prawdę - nie chciał jej uwierzyć.
|
|
 |
"A kieliszek od kieliszka robi dzyń, dzyń synu!
|
|
 |
myślę, ze to czujesz, doskonale mnie rozumiesz, kiedy w sercu pada deszcz a na zewnątrz widać uśmiech
|
|
 |
konieczność pójścia w ostateczność, przejścia w wieczność, wymóg jeden - skuteczność.
|
|
 |
Zapomnę to wszystko, jak wszystko to nie jest pocieszenie,
ostatnia szansa na wieczność, miłość..
Nie wiem, gdzie jest, czy jest, wątpię,
myślę wyjedź z oczu, z serca.
|
|
 |
Chcę poczuć to co Ty, nie wiem w sumie jak
chcę znowu zacząć żyć, już nie umiem grać.
Już nie umiem, splot wydarzeń uderzył w splot
gdzie słoneczne dni liczę na palcach rąk.
Boli prawda, co? U mnie ból jest przewlekły
więc nie wmawiaj mi, że kiedyś świat będzie piękny, co?
|
|
 |
W jej oczach łzy, w Twoich tylko bezsilność,
bo nie umiesz płakać, nawet gdy jebie się wszystko.
|
|
 |
Czasem wierze, że z kłód rzucanych mi pod nogi wybuduję niezatapialną tratwę.
Wtedy kolejny skurwysynofragles wystawia mnie do wiatru. Czy ja wyglądam jak żagle?
|
|
 |
Wzrok to nasze drugie serce.
|
|
|
|