 |
|
gdy tylko Cie widzę moje ciało płonie... na ostatniej lekcji w szkole nie potrafię się skupić patrząc na Ciebie i z niecierpliwością czekam na dzwonek żebyśmy mogli się "zgubić" gdzie zaopiekujesz się mną jak nikt inny :*
|
|
 |
|
mieliśmy być bogami a tak zamiast tych planów tylko walczymy z długami, zabiegani przepalamy, przepijamy, przemijamy przez nas samych, bo musimy kilka rzeczy przeżyć sami... nasz organizm, ilość granic....tysiąc przysłów, kwestia nawyków, miłość na litry przelicz
|
|
 |
|
tak pośrodku, między "daj bucha" a "żyj dla mnie"
|
|
 |
|
życie wypalam, jak papierosy, które jaram
|
|
 |
|
zostań ze mną..Ty to mój świat, co z tego, że się wali w gruzy łatwo jak domek z kart.........
|
|
 |
|
nie zostawiaj mnie, przecież dobrze nam było razem, z kłótniami, bluzgami, cichymi dniami, nawet nawet na osobności.. dwa różne pokoje w dwóch różnych mieszkaniach, dwa różne charaktery szukały wspólnej ścieżki do dogadania
|
|
 |
|
daj mi ze swoich ust chociaż wdech...daj możliwość oddychania tym samym powietrzem...teraz możesz tylko kasłać, toksykologia wykazałaby podniesiony poziom kłamstwa
|
|
 |
|
popatrz, za oknem deszcz, a w sercach płonie ten ogień, który zgaszony butem ostro i tak gwałtownie...chcesz dosłownie? podałbym Ci brzytwę, żebyś sama sobie wycięła serce tak charytatywnie dla kogoś innego teraz
|
|
 |
|
harmonogram dnia zaburzony... przez Ciebie przecież wszyscy pytali, czy nie przeszedłem na dietę,
weź, to nie jest śmieszne już nawet. "nie zostawiaj mnie" krzyczałem w snach, by potem obudzić się, poczuć strach..
|
|
 |
|
uwielbiam topić się w Twojej bluzie
|
|
|
|