 |
|
Nieszczęśliwa miłość jest jak choroba. Pomyśleć że dwoje ludzi którzy kiedyś tworzyli jedność nagle stają się sobie obcy. Wtedy każda noc staje się piekłem, serce boli jak by było chore, a Ty dzień po dniu stajesz się coraz większym wrakiem człowieka i nikt ani nawet Ty sam nie umiesz sobie pomoc. To jest silniejsze. Zabija od środka dzień po dniu coraz bardziej. Dlatego miłość to nie żarty. Niewłaściwa osoba przy boku która nic nie docenia może zabić człowieka
|
|
 |
|
Bo nieważne ile się znacie. Nieważne z jakiego powodu się rozstaliście. I nie ma też znaczenia czy uda wam się wrócić do normalności. Ważne , że wszystko zostawi swój ślad i nigdy ale to nigdy nie wykreślisz z pamięci tego co było..
|
|
 |
|
na pewno znasz to uczucie. wstajesz rano i czujesz niepohamowaną potrzebę przytulenia się do kogoś. nie do byle kogo. do tych ramion. do tych, w których czułaś się najbezpieczniej.
|
|
 |
|
strasznym uczuciem jest patrzeć na osobę z którą tyle się przeszło i nie poznawać jej. patrzeć na te same oczy, sylwetkę czy dłonie i nie widzieć żadnego podobieństwa do tego co było kiedyś. słuchać jej ale nie słyszeć tego co kiedyś, mówić jak bardzo się kocha ale tak naprawdę niczego nie czuć.
|
|
 |
|
Przyjdź i nie gaś ledwo co tlących się świeczek. Nie wyłączaj muzyki. Nie zapalaj światła. Nie zabieraj mi z dłoni papierosa. Przybliż się. Nic nie mów, nie mam siły słuchać. Nie odgarniaj zagubionych kosmyków włosów z mojej twarzy. Nie wycieraj smug tuszu z policzków. Przytul mnie najdelikatniej jak potrafisz i daj umierać. Przeobraziłeś moje życie w katorgę pełną bezdechów, pozwól by śmierć była cudowna.
|
|
 |
|
Kocham te chwilę, kocham to miasto, kocham te momenty, kocham Ciebie, kocham każdy poranek, kocham każdy wieczór, kocham każdy dzień.
|
|
 |
|
Ja pokażę ci, że jestem sześć razy lepszy od ciebie, a ty skończysz na głębokości sześciu stóp w glebie.
|
|
 |
|
Zajeb kreskę to przejdzie, a później to jakoś będzie.
|
|
 |
|
nie mam serca, wiesz, chyba mi gdzieś wypadło, kiedy schylałem się, żeby sobie zapierdolić wiadro.
|
|
 |
|
teraz żyję sobie tak, jakbym wsadził chuja w globus i mówił, że jebię świat.
|
|
 |
|
Discopolowa fala mnie nie jara i nara ! Ona tańczy dla Ciebie, dla mnie niech wypierdala.
|
|
|
|