 |
|
i to może powód że znowu coś mnie kurwa przerasta
|
|
 |
|
Kurwa, sam do czegoś dojdę, ale boję się jutra
I znów kac, albo zjazd, albo skończy się gotówka,
Albo skoczę z okna, bo psychicznie znowu paranoja,
Nie jest tak jak być powinno i to nie już dla nas pora
I to już norma i nie powinienem pisać,
Życie to nic więcej, niż egoizm, hajs i hipokryzja.
|
|
 |
|
Codziennie powtarzamy wciąż te same brednie,
Wiesz trzeba, to życie kopnąć w dupę, codziennie
|
|
 |
|
Kiedyś byłem inny, widziałem życie z innej strony.
Ten pozorny ład wtedy, dzisiaj śmieszy mnie, sorry.
|
|
 |
|
Pamiętaj bracie, nie dam nigdy szacunku,
Jak idziesz z wiatrem niezależnie od kierunku.
|
|
 |
|
To wszystko chuja warte, jeśli fundamenty gniją. Za własne błędy nie obarczaj innych winą! -- Shellerini
|
|
 |
|
dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć
i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń
i myślę o niej ciągle, choć byliśmy niepoważni
i brak mi jej najmocniej lecz to wymysł wyobraźni jest
|
|
 |
|
Ona szepcze Ci do ucha, ale pierdol to, bądź sobą! Obiecuje, potem rani.. nie wiesz w żadne puste słowo.
|
|
 |
|
Jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby! Kłapiesz głupim ryjem, jakbyś sam był kurwa święty. -- Słoń
|
|
 |
|
No i widzisz. Myślałem, że wszystko się ułoży jakoś... No kurwa nie wyszło.
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać. Uzależniam cie na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
Obłęd, obłęd. Coś Ci powiem, niech się dzieje co chce, jest cudownie :))
|
|
|
|