 |
|
Wszystko czego potrzebujesz, uwierz, że już jest w Tobie...
|
|
 |
|
I był tam,ze mną i nie pozwolił się nikomu do mnie zbliżyć,i choć cholernie nie lubię ograniczania swojej przestrzeni i swobody osobistej to pasował mi ten układ,na tę noc miałam dosyć mężczyzn.Byłam ja i były narkotyki,we mnie przy mnie,wszędzie.I on też był,wciąż,cały czas,trwał jak nikt inny i martwił się i pozwalał spać w swoich ramionach .I wyburzył do kogoś bo przypadkowo strącił mi torebkę,i pilnował żebym zawsze miała pełną szklankę choć ciągle powtarzał że za dużo piję.I trzymaliśmy się za ręce a wracając dał mi swoją kurtkę,podobno bo byłam w takim stanie że niektóre fakty zwyczajnie zatarły się gdzieś w czasie,po drodze,a droga była długa i kręta i było też kilka bliższych kontaktów z asfaltem.I odprowadził mnie do domu i położył do łóżka tym samym kładąc się przy mnie i naprawdę byłam mu wdzięczna i naprawdę było mi dobrze ale mimo wszystko nie potrafiłam wybić z głowy myśli że to nie jego chcę,że on nie jest nim,że przecież nigdy nim nie będzie / nacpanaaa
|
|
 |
|
''Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć.''
|
|
 |
|
uwielbiam położyć się na łóżku i słuchając muzyki bezsensownie gapić się w sufit.
|
|
 |
|
Niby dorosły, ale rozum ma dziecka.
|
|
 |
|
Podobno ważna jest obecność, a gdy najbardziej jej potrzebuje to nie ma nikogo.
|
|
 |
|
Uśmiechnij się zamiast chwytać za głowę. Takie jest życie, zrozum to człowiek. Możesz być gorszy, możesz być lepszy. Prędzej czy później czas wszystko spieprzy.
|
|
 |
|
nie pozwól temu samemu mężczyźnie dwukrotnie złamać Ci serca.
|
|
 |
|
patrz i ucz się,
bo tak właśnie walczy
się z tym fałszywym światem.
|
|
 |
|
Ty żyj i rób swoje!
Gdy pewnego dnia będzie po wszystkim i w tył, zwrócisz głowę,
zobaczysz jak byłeś szczęśliwy, bo byłeś prawdziwy - wciąż mówię to sobie.
|
|
 |
|
dlaczego naszym babciom i dziadkom się udawało? spotykali się we wczesnej młodości i żyli ze sobą do końca. nawet przez myśl im nie przeszło, by rozglądać się za kimś innym, bo kochali się z taką pasją, że świata poza sobą nie widzieli. co do cholery zmieniło się od tamtych czasów, że teraz nie wierzymy już w taką miłość, jedną, bezwarunkową, szczęśliwą, taką do końca? obecnie albo kochamy kogoś kto nas rani, albo ranimy kogoś kto kocha nas.
|
|
|
|