 |
|
Serce nie sługa przecież i nie chce słuchać przekleństw i nie chce widzieć łez, i nie bądź smutna więcej.
|
|
 |
|
I nawet kiedy wracam do domu życiem zmęczony, mam Ciebie. Jesteś mostem jedynym nie spalonym. Chce poznawać Cię co dzień od nowa z góry na dół, jesteśmy jak planety nic nie zakłóci układu.
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy i powiedz, że jestem dla Ciebie coś warty. Że łączy nas coś więcej, niż pociąg do anarchii.
|
|
 |
|
Nie można żyć tym co było , trzeba żyć tym co będzie .
|
|
 |
|
Tak pośrodku między "daj bucha", a "żyj dla mnie" ♥
|
|
 |
|
Rozpinając każdy guzik Twojej koszuli dopadają mnie różne myśli:
Pierwszy guzik : Kocham Cię nad życie
Drugi guzik :Chce robić to zawszę
Trzeci guzik : Jak daleko pozwolisz mi się posunąć?
Czwarty guzik: Daleko.
Piąty guzik: Nie chcę Cię skrzywdzić słonko...
Rozwiązując supełek który zazwyczaj wiążesz zamiast zapinać ostatni guzik koszuli myślę o tym jak długo to będzie trwało . Czy aby to wszystko nie zniknie tak szybko jak rozwiązanie tego supełka?
Zsuwając koszulę z Twoich ramion stwierdzam że chce Ci dać wszystko : miłość,rodzinę,dzieci,dostatek...
P.s. za każdym razem jest tak samo.
|
|
 |
|
Widziałam tyle łez, słyszałam tyle westchnień..
Tyle razy nie chciałeś mnie, a ja wciąż jestem.
Uciekasz ode mnie, potem zawsze wracasz.
Powiedz, kochasz? Czy tylko czasem lubisz płakać?
|
|
 |
|
Strach, widzę go w twoich źrenicach.
I nie wiem, boisz się bardziej mnie, czy pustego życia?
|
|
 |
|
To co we mnie kochasz zwykle staje się przekleństwem.
|
|
 |
|
I nie wiem.. W sumie byle usnąć. Tu gdzie 'żegnaj' znaczy tyle co do zobaczenia jutro. Chcę czuć to, nie chcę brnąć w beznadziei. Po omacku szukam twoich rąk w zimnej pościeli.
|
|
 |
|
Znowu siedzisz w mojej głowie i robisz totalny rozpierdol. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Mogę popełnić błąd - wszystko stracić od ręki. Może już go zrobiłem, myśląc że był niewielki?
|
|
|
|