 |
|
I pamiętaj, że łamiąc moje serce, burzysz jednocześnie swoje stałe miejsce zamieszkania. / bezimienni
|
|
 |
|
I dziwię się, że w tym świecie, dzisiejszym, chorym na nicość świecie, w którym wyznacznikiem szczęścia są promile i w którym najważniejszą wartością jest własne szczęście, do którego dochodzi się po trupach, jest jeszcze miejsce na miłość. Tak cholernie zaskakuje mnie to, że ludziom, którzy nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa, przez gardło przechodzi zdanie 'kocham Cię'. Mimo wszystko, te słowa wypowiadane z fałszywych i pełnych samolubności ust, nie powinny mieć żadnego, nawet najmniejszego znaczenia. Niestety, czasem dla nas, ślepych z chorych uczuć, mają znaczenie, zazwyczaj zbyt duże znaczenie. / bezimienni
|
|
 |
|
Czasem wystarczy czyjaś bliskość żeby poczuć się lepiej.
|
|
 |
|
Chyba czas się pożegnać z moblo. / zła bezimienni.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego uczucia bezradności, gdy dopijam już zimną herbatę, wymieszaną ze słonymi łzami spływającymi po moich pliczkach i czuję tak ogromną potrzebę tego, żebyś właśnie teraz tu był, a doskonale wiem, że nie będziesz. Ani teraz, ani nigdy. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie widząc sensu bytu, powiesz: „Nie miałem szczęścia w życiu."
To nie ślepy los, bo miałeś w rękach wybór...
|
|
 |
|
ja szukam swojej drogi tworząc nową ścieżkę,
nie pytaj mnie czemu jestem jaki jestem,
|
|
 |
|
ledwo geometrie ogarniam mimo to wiem że trzeba robić koła by zamienić je na kwadrat,
|
|
 |
|
to nie przez chujową dykcje wielu mnie nie rozumie,
mam swoje zdanie czasem tylko słów mi brakuje,
dla mnie, głośniejszy głos rozsądku niż krzyk mody,
|
|
|
|