 |
|
Nawet jeśli poprzestawiałam w życiu całą hierarchię rzeczy ważnych, jeśli zdawać by się mogło - wypisałam Cię z niej, przestało być tak jak wcześniej, wtargnęły się bezmyślne sytuacje, które zaburzyły całą harmonię. Nawet jeśli z Ciebie zrezygnowałam dla innych rzeczy i ludzi. Nawet jeśli błysnęła między nami ta iskra nienawiści i pretensji, to nie zdołam wyrwać z serca tamtych miesięcy i ta cząstka, przylegająca we mnie tuż koło mostka pozostanie Twoja, niezależnie od dróg jakie obierzemy i ruchów jakie wykonamy.
|
|
 |
|
I chcę się czuć perfekcyjnie, uparcie dążę do tej doskonałości, bez błędów i to głupie, nierealne do spełnienia, ale omamia mnie. I nie potrafię przyznać się do pomyłek takiego kalibru, i dlatego wolę Cię zostawić, nie wyjaśniając, że jesteś dla mnie po prostu za dobry, za kochany, za idealny, a ja jestem paradoksalnie przy Tobie taka zła.
|
|
 |
|
nie jest mi już nawet żal.
|
|
 |
|
Chcę być z tobą w ciemności. Leżeć w twoich ramionach. Pragnę, żebyś mnie kochał. Był obok, kiedy się boję. Chcę, żebyśmy razem poszli na koniec świata i zobaczyli, co tam jest.
|
|
 |
|
Hermetycznie zamknąłem swoje serce i ukryłem Nas razem w nim. Już Cię nie wypuszczę, zostałaś w nim na zawsze. Możesz próbować uciekać, mówić, że odchodzisz, ranić mnie okropnie żrąco, ale i tak będę Cię kochać.
|
|
 |
|
powinieneś napisać książkę pt. "60 sposobów jak spierdolić komuś życie" .
|
|
 |
|
Już nie szukam szczęścia tam gdzie go nie ma
Choć gdy ktoś pyta jak jest to wolę jednak zmienić temat
|
|
 |
|
Nie myślałam, ba, nawet nie śniłam o tym, ze wrócisz i dasz mi tyle szczęścia.
|
|
 |
|
mimo wszystko potrzebuję tego bałaganu, który robisz w moim życiu.
|
|
 |
|
To wszystko runie nam na głowę tak jak domek z kart. Wciąż chcemy zmienić coś, choć ponoć
nie ma na to szans. Życie tak się układa jak pozwala mu fart. Tyle ile masz, tyle jesteś wart.
|
|
 |
|
Dzień po dniu nie widzisz w życiu żadnych zmian, ale gdy spojrzysz wstecz, jesteś w stanie zobaczyć,
jak cholernie wiele się zmieniło.
|
|
|
|