 |
|
dzisiaj cię nie ma, wtedy byłaś i teraz znaczenia nie ma
|
|
 |
|
gdyby nie to, że mam arytmię serca. gdyby nie to, że dowiedziałem się tu o tym przez nas
|
|
 |
|
i tak jest u mnie, lepiej znacznie, naprawdę.
po co mam ściemniać jak zawsze? rozumiesz?
bo ja wciąż chyba nie, najwyraźniej, w kurwę
|
|
 |
|
i nie byłbym tu sobą, mówiąc, że się chcę pozbierać
i że umiem, i że potrafię, że się nie wkurwię
|
|
 |
|
a nie wystarczy słowo, by coś wiedzieć tu na pewno
i nie wystarczy słowo, by powiedzieć jak jest teraz
|
|
 |
|
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają
|
|
 |
|
słyszałem mordercę, to było samo zło. to nie była agresja. agresja jest dynamiczna jak crescendo w muzyce, zło jest nieruchome. chwilę potem była śmierć, zła śmierć
|
|
 |
|
Był mi potrzebny, bo znał mnie lepiej niż ja samą siebie. Tylko on tak opiekował się moim sercem./esperer
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy się pokłócimy i pojawia się szansa nowej znajomości z facetem, dochodzę do wniosku, że nie chcę nikogo innego./esperer
|
|
 |
|
Zrozum, nie chcę innego. Liczy się tylko on, ze swoimi wadami i zaletami./esperer
|
|
 |
|
Wolę szczery pocałunek, niż drogie prezenty./esperer
|
|
 |
|
Kiedy zaczyna Cię ranić ktoś ,kogo kochasz, to wiesz w czym leży problem? Nie piśniesz ani jednego słowa, pozwolisz, żeby Twoje życie się sypało nawet bez małego grymasu na ustach. Z miłości do tej osoby, gotowa byłabyś sama zadać ostateczny cios swojemu sercu, gdyby tylko to miało go uszczęśliwić./esperer
|
|
|
|