głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika slareclipse

Nigdy nie zapomnijcie o tym co przeżyliście i nie schodźcie ze ścieżki miłości . . .

anylkaa dodano: 8 października 2011

Nigdy nie zapomnijcie o tym co przeżyliście i nie schodźcie ze ścieżki miłości . . .

Wiesz  ile nocy spędziłam śniąc o najpiękniejszej historii miłości. O historii  gdzie jesteśmy ty i ja  wypełnionej czułością i drobnostkami.    Rebelde

anylkaa dodano: 8 października 2011

Wiesz, ile nocy spędziłam śniąc o najpiękniejszej historii miłości. O historii, gdzie jesteśmy ty i ja, wypełnionej czułością i drobnostkami. // Rebelde

Nie jestem w stanie pomóc sama sobie  nie wiem co się ze mną dzieje i co czuje  to mieszanka złosci  bezsilnosci i poczucia zdrady  bólu ‘    Rebelde

anylkaa dodano: 8 października 2011

Nie jestem w stanie pomóc sama sobie, nie wiem co się ze mną dzieje i co czuje, to mieszanka złosci, bezsilnosci i poczucia zdrady, bólu ‘ // Rebelde

Mia:Nasza miłość była magiczna nikogo nie kochałam jak ciebie.  Miguel: Wybacz mi!  Mia: Wybaczam ci!  Miguel: Czy to znaczy  że ja i ty?! Możemy?!  Mia: Nie  wybaczam ci  ale magii juz nie ma  nie ma już sensu.  Miguel: Pamiętasz co sobie obiecaliśmy na wyspie?!  Mia: To było jak sen  ale ja się już obudziłam...

anylkaa dodano: 8 października 2011

Mia:Nasza miłość była magiczna nikogo nie kochałam jak ciebie. Miguel: Wybacz mi! Mia: Wybaczam ci! Miguel: Czy to znaczy, że ja i ty?! Możemy?! Mia: Nie, wybaczam ci, ale magii juz nie ma, nie ma już sensu. Miguel: Pamiętasz co sobie obiecaliśmy na wyspie?! Mia: To było jak sen, ale ja się już obudziłam...

Kochanie kogoś to podejmowanie ryzyka  robienie zwariowanych rzeczy bo na koniec pozostaje tylko miłość. Ona jest jedynym wybawieniem    Rebelde

anylkaa dodano: 8 października 2011

Kochanie kogoś to podejmowanie ryzyka, robienie zwariowanych rzeczy bo na koniec pozostaje tylko miłość. Ona jest jedynym wybawieniem // Rebelde

ej nie. czemu? teksty anylkaa dodał komentarz: ej nie. czemu? do wpisu 7 października 2011
Uśmiechnięty ruszył w moją stronę nie spuszczając ze mnie wzroku.Przedzierał się między ludźmi na szkolnym korytarzu aż w koncu znalazł się jakieś 2 metry ode mnie.Zatrzymałam się w oczekiwaniu na przywitanie lecz on jednak przeszedł obok mnie zatrzymując do końca wzrok na mnie.Nieświadoma odwróciłam się na pięcie i ujrzałam swojego byłego chłopaka obejmującego i całującego inną.Poczułam się jakbym przed sekundą została spoliczkowana  mimo że od praweie dwóch lat mam takie widoki.Jednak za każdym razem czuję dokładnie to samo..Nie chcę by na mnie patrzył nie chcę by robił mi złudne nadzieję nie chcę by uśmiechał sie do mnie w taki sposób jak kiedyś..Chcę aby zniknął..Raz na zawsze zniknął z mojej głowy i mojego serca.Podobno mnie nie kocha  podobno nic już do mnie nie czuję..Więc dlaczego ja nadal nie potrafię zapomnieć..?    pozorna

pozorna dodano: 7 października 2011

Uśmiechnięty ruszył w moją stronę nie spuszczając ze mnie wzroku.Przedzierał się między ludźmi na szkolnym korytarzu aż w koncu znalazł się jakieś 2 metry ode mnie.Zatrzymałam się w oczekiwaniu na przywitanie,lecz on jednak przeszedł obok mnie zatrzymując do końca wzrok na mnie.Nieświadoma odwróciłam się na pięcie i ujrzałam swojego byłego chłopaka obejmującego i całującego inną.Poczułam się jakbym przed sekundą została spoliczkowana, mimo,że od praweie dwóch lat mam takie widoki.Jednak za każdym razem czuję dokładnie to samo..Nie chcę by na mnie patrzył,nie chcę,by robił mi złudne nadzieję,nie chcę,by uśmiechał sie do mnie w taki sposób jak kiedyś..Chcę,aby zniknął..Raz na zawsze zniknął z mojej głowy i mojego serca.Podobno mnie nie kocha, podobno nic już do mnie nie czuję..Więc dlaczego ja nadal nie potrafię zapomnieć..? || pozorna

Usiadłam na łóżku okrywając swoje kruche ciało kocem.Wolnym ruchem sięgnęłam po kubek z herbata leżący na nocnej szafce i objęłam go rękoma.Czułam przyjemną woń malin więc zamoczyłam usta w gorącym napoju.Zamknęłam oczy i znalazłam sie w zupełnie innym miejscu.Szłam parkiem kopiąc jesienne liście.Prawą dłoń ogrzewało mi ciepło Jego dłoni a moje usta ciepło Jego warg.Otworzyłam oczy wydobywajac z nich łzy.Pamietam ten brązowy wzrok wpatrzony we mnie.Po 2 latach znów go doswiadczyłam..Upiłam kolejny łyk herbaty tracąc kolejne łzy.Ale są jeszcze Niebieskie oczy o których zapomnieć nie mogę..Tęsknie i kocham ich obu ale z żadnym nie mogę być..Za późno na ratowanie czegoś co sama spieprzyłam co sama odtrąciłam..Dopiero zrozumiałam że od zawsze zależalo mi na Nich obu...Odłozyłam szybko kubek na szafce i skuliłam się na łóżku.Nie czułam bólu nie czułam żalu.Czułam ogromną pustkę i strach że już nigdy nic nie będzie jak dawniej że ta jesień będzie kompletnie bez barw..Bez Nich..  pozorna

pozorna dodano: 3 października 2011

Usiadłam na łóżku okrywając swoje kruche ciało kocem.Wolnym ruchem sięgnęłam po kubek z herbata leżący na nocnej szafce i objęłam go rękoma.Czułam przyjemną woń malin,więc zamoczyłam usta w gorącym napoju.Zamknęłam oczy i znalazłam sie w zupełnie innym miejscu.Szłam parkiem kopiąc jesienne liście.Prawą dłoń ogrzewało mi ciepło Jego dłoni,a moje usta ciepło Jego warg.Otworzyłam oczy wydobywajac z nich łzy.Pamietam ten brązowy wzrok wpatrzony we mnie.Po 2 latach znów go doswiadczyłam..Upiłam kolejny łyk herbaty tracąc kolejne łzy.Ale są jeszcze Niebieskie oczy,o których zapomnieć nie mogę..Tęsknie i kocham ich obu,ale z żadnym nie mogę być..Za późno na ratowanie czegoś,co sama spieprzyłam,co sama odtrąciłam..Dopiero zrozumiałam,że od zawsze zależalo mi na Nich obu...Odłozyłam szybko kubek na szafce i skuliłam się na łóżku.Nie czułam bólu,nie czułam żalu.Czułam ogromną pustkę i strach,że już nigdy nic nie będzie jak dawniej,że ta jesień będzie kompletnie bez barw..Bez Nich..||pozorna

Kochana czuję to samo..Zaczynam coś ważnego w życiu  a na niczym nie mogę sie skupić  bo ciągle moje myśli krążą nie tam gdzie powinny.. Miejmy nadzieję że ten stan w końcu kiedys minie..   teksty pozorna dodał komentarz: Kochana,czuję to samo..Zaczynam coś ważnego w życiu, a na niczym nie mogę sie skupić, bo ciągle moje myśli krążą nie tam gdzie powinny.. Miejmy nadzieję,że ten stan w końcu kiedys minie..;* do wpisu 3 października 2011
Czasami myślę  że lepiej by było zginąć. Odetchnąć od tego wszystkiego   od szarej rzeczywistości . Nie umiem poradzić sobie z pojedynczymi problemami   a kiedy łączą się już w jedną całość   przerasta mnie to. Najlepiej jet się opić  do nieprzytomności   lub po prostu pociąć.. Ludzie którzy się tną to skończeni tchórze i pieprzeni Egoiści ! Tak jestem Tchórzem i głupią egoistką  która nie radzi sobie z życiem.. Co z tego ? otóż dużo.. Dobrze jest mieć osoby  którym można powiedzieć wszystko  powierzyć najgłębsze sekrety  o których nie powinien nikt wiedzieć  ale z czasem po kilku już zranieniach i zawodach  nie umiesz powiedzieć najlepszemu przyjacielowi  nawet błahego sekretu  a dlaczego ? Bo Twoje serce nie ma ochoty być złamane na kolejnych kilka kawałków.. Te rany zostają w sercu na zawsze  tak jak blizny na rękach. Każda blizna to jedna rana  zadana w sercu . A dużo ich.. Najgorsza jest nieodwzajemniona miłość..To jak palenie papierosa bez zaciągania..

pierdolic_milosc dodano: 2 października 2011

Czasami myślę, że lepiej by było zginąć. Odetchnąć od tego wszystkiego , od szarej rzeczywistości . Nie umiem poradzić sobie z pojedynczymi problemami , a kiedy łączą się już w jedną całość - przerasta mnie to. Najlepiej jet się opić, do nieprzytomności , lub po prostu pociąć.. Ludzie którzy się tną to skończeni tchórze i pieprzeni Egoiści ! Tak jestem Tchórzem i głupią egoistką, która nie radzi sobie z życiem.. Co z tego ? otóż dużo.. Dobrze jest mieć osoby, którym można powiedzieć wszystko, powierzyć najgłębsze sekrety, o których nie powinien nikt wiedzieć, ale z czasem po kilku już zranieniach i zawodach, nie umiesz powiedzieć najlepszemu przyjacielowi, nawet błahego sekretu, a dlaczego ? Bo Twoje serce nie ma ochoty być złamane na kolejnych kilka kawałków.. Te rany zostają w sercu na zawsze, tak jak blizny na rękach. Każda blizna to jedna rana, zadana w sercu . A dużo ich.. Najgorsza jest nieodwzajemniona miłość..To jak palenie papierosa bez zaciągania..

Wiedziałam że w końcu któregoś dnia już nie wytrzymam i wybuchnę histerycznym płaczem lecz nie sądziłam że nastąpi to tej nocy.Złapałam szpilki w dłonie i na boska dreptałam ciemną noca w stronę domu.Tak dawno nie płakałam lecz nie jestem tak silna na jaka wyglądam potrafie się śmiać lecz wewnątrz krzyczę z bólu.Czułam kamyczki pod stopami mimo to nie zwalniałam kroku.Nie ocierałam łez ani nie poprawiałam fryzury zniszczonej przez wiatr po prostu szłam przed siebie.Tak bardzo chciałam by był obok.By wziął mnie w ramiona i prowadził przez ciemne uliczki by kochał i tęsknił..Przystanęłam.Mój szloch przerodził się w niepohamowany gorzki płacz.Płakałam nie mogąc opanować łez.Oparłam się o drzewo przeklinając siebie za to że to wszystko moja wina..Ale gdyby rzeczywiscie kochał i tęsknił znalazłby sposób by to zmienić..Nagle dostrzegłam męską sylwetkę zmierzającą w moja stronę.Otarłam łzy próbując rozpoznać w nim Jego..Nie rozpoznałam bo przecież dla niego juz nie istnieję..  pozorna

pozorna dodano: 2 października 2011

Wiedziałam,że w końcu któregoś dnia już nie wytrzymam i wybuchnę histerycznym płaczem,lecz nie sądziłam,że nastąpi to tej nocy.Złapałam szpilki w dłonie i na boska dreptałam ciemną noca w stronę domu.Tak dawno nie płakałam,lecz nie jestem tak silna na jaka wyglądam,potrafie się śmiać,lecz wewnątrz krzyczę z bólu.Czułam kamyczki pod stopami mimo to nie zwalniałam kroku.Nie ocierałam łez,ani nie poprawiałam fryzury zniszczonej przez wiatr,po prostu szłam przed siebie.Tak bardzo chciałam by był obok.By wziął mnie w ramiona i prowadził przez ciemne uliczki,by kochał i tęsknił..Przystanęłam.Mój szloch przerodził się w niepohamowany,gorzki płacz.Płakałam nie mogąc opanować łez.Oparłam się o drzewo przeklinając siebie za to,że to wszystko moja wina..Ale gdyby rzeczywiscie kochał i tęsknił znalazłby sposób by to zmienić..Nagle dostrzegłam męską sylwetkę zmierzającą w moja stronę.Otarłam łzy próbując rozpoznać w nim Jego..Nie rozpoznałam,bo przecież dla niego juz nie istnieję..||pozorna

 najgorsze są chwilę  gdy piszesz przez 4 lata z jedna osobą przez gadu. Rozmawia Wam sie dobrze i w ogóle jest git. Nie znacie się bo dzieli Was odległość. A potem sie okazuje że razem studiujecie. Spotykacie się i przychodzi rozczarowanie  że osobą z którą sie pisało jest kompletnie inna niz sie wydawało      anylkaa

anylkaa dodano: 30 września 2011

`najgorsze są chwilę, gdy piszesz przez 4 lata z jedna osobą przez gadu. Rozmawia Wam sie dobrze i w ogóle jest git. Nie znacie się bo dzieli Was odległość. A potem sie okazuje że razem studiujecie. Spotykacie się i przychodzi rozczarowanie, że osobą z którą sie pisało jest kompletnie inna niz sie wydawało ` // anylkaa

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć