 |
|
Stoję przed lustrem i wzrokiem pozbawionym wszystkiego spoglądam we własne odbicie. Rude kosmyki włosów wymknęły się z niedbałego koka, tuż nad karkiem. Pod oczami tylko resztki makijażu. Gdzieś w głowie obija się tylko "Boże nie mam już siły" i nagle zdaję sobie sprawę, że "Boga" wcale tutaj nie ma jest tylko łazienka, wanna z gorącą wodą, zmęczenie na twarzy. W sumie to w moim życiu mało boskości ostatnio. A najcieplejsza z iskierek przestała świecić.
|
|
 |
|
"And when I'm gone, just carry on, don't mourn. Rejoice every time you hear the sound of my voice. Just know that I'm looking down on you smiling. And I didn't feel a thing, So baby don't feel no pain. Just smile back"/// EMINEM (I kiedy odejdę, po prostu idź dalej, nie płacz, lecz się raduj
każdą chwilą. Kiedy usłyszysz dźwięk mojego głosu. Wiedz, że patrzę z góry i się uśmiecham. Ja nic nie poczułem, więc skarbie, ty też nie czuj bólu. Po prostu uśmiechnij się do mnie.)
|
|
 |
|
Na 99% wiesz, że Cię zrani. Ale co zrobić, nic nie zrobisz. Zawsze trzymasz się tego jednego procentu. Może to właśnie jest miłość. Ten jeden procent.
|
|
 |
|
"Gdy Cię spotkałem raz pierwszy, mokre pachniały kasztany. Zbyt długo mi w oczy patrzałaś - ogromnie byłem zmieszany. Pod mokre płaty gałęzi szedłem za Tobą w krok. Serce me trzymał w uwięzi Twój fiołkowy wzrok. Dawno zużyte słowa wróciły do mnie znów. I zrozumiałem od nowa znaczenie tych prostych słów. I tak się jakoś stało, że bez pachniał jak bez, i słowo pachnieć, pachniało i łzy były pełne łez. Tęsknota - słowo zużyte...Otwarła mi swoją dal. Jak różne są rzeczy ukryte w króciutkim wyrazie "żal""/// Antoni Słonimski
|
|
 |
|
Ponieważ czas niszczy wszystko. Ponieważ pewne czyny są niepowetowane. Ponieważ człowiek jest jak zwierzę. Ponieważ wola zemsty jest naturalnym instynktem. Ponieważ największe zbrodnie nie są karane. Ponieważ miłość jest jak źródło życia. Ponieważ ostrzeżenia nie zmieniają biegu rzeczy. Ponieważ czas objawia wszystko. Najgorszy i najlepszy.
|
|
 |
|
czas dorzucić do ognia, niech skurwysyny płoną. ./'
|
|
 |
|
możesz mnie kochać, chcesz to znienawidź, popatrz, daj mi żyć, próbuj zabić. ./'
|
|
 |
|
nerwy rwą się spod kontroli, zawsze muszę coś spierdolić. ./'
|
|
 |
|
Myślisz czasami o mnie? Chciałbyś się odezwać, ale boisz się mojej reakcji? Może boisz się swojej reakcji? Boisz się, że może nadal coś czujesz, że może wszystko się skomplikuje, bo przecież tak skrupulatnie układamy nasze życia od nowa. Sięgasz czasami po telefon, ale odkładasz go w ostatnim momencie, bojąc się, że ja wcale na to nie czekam? Są noce, kiedy nie możesz przestać myśleć o tym co było? Wspomnienia Cię przytłaczają? Masz chwile słabości, kiedy chciałbyś mi coś opowiedzieć, bo wiesz, że przecież zawsze potrafiłam Cię wysłuchać? Leżąc obok niej, żałujesz chociaż w jednej sekundzie, że to nie ja? Zadajesz sobie pytanie co stało się z tą miłością? No powiedz, czy robisz to samo co ja? /esperer
|
|
 |
|
Nie interesują mnie pozorne relacje, pozór kontaktów i samozachwyt, że jesteśmy "en vogue", "trendy", w głównym nurcie. Nie jesteśmy. Jesteśmy w dupie. Jeśli Pani nie usiądzie i nie będzie mogła porozmawiać ze swoimi bliskimi normalnie, to jest Pani w dupie. I siedem tysięcy znajomych na facebooku nic tutaj nie pomoże.../// R. Więckiewicz
|
|
 |
|
świat nie jest już mną zainteresowany.
|
|
|
|