głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika skeptical

byliśmy ze zanjomym na domówce. znałam może z cztery osoby  więc co chwila byłam komuś przedstawiana. wkońcu usadowiłam się na kanapie  sącząc drinka  i przyglądając się ludziom. kumpel przyszedł do mnie  namawiając na taniec  gdy nagle podeszła do Niego jakaś panna   twierdził  że zna ją kupe lat. zaczęli gadać  więc zajęłam się przyglądaniem się na laskę  która próbowała wstać z fotela  jednakże alkohol Jej na to nie pozwalał. nagle kumpel mnie szturchnął  i przedstawił Nas sobie. laska zmierzyła mnie z góry na dół pytając kim jestem.  to moja ulubiona Polka    powiedział  uśmiechając się. odwzajemniłam uśmiech  spoglądając na laskę  której wzrok wbijał we mnie milony mieczy. gdy odeszła  zaytałam kto to.  a przyjaźnimy się kiedyś strasznie się we mnie kochała  wyjaśnił kumpel  a ja zrozumiałam  że właśnie zapoznałam się z moim pierwszym wrogiem  w nowym miejscu zamieszkania.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 20 kwietnia 2013

byliśmy ze zanjomym na domówce. znałam może z cztery osoby, więc co chwila byłam komuś przedstawiana. wkońcu usadowiłam się na kanapie, sącząc drinka, i przyglądając się ludziom. kumpel przyszedł do mnie, namawiając na taniec, gdy nagle podeszła do Niego jakaś panna - twierdził, że zna ją kupe lat. zaczęli gadać, więc zajęłam się przyglądaniem się na laskę, która próbowała wstać z fotela, jednakże alkohol Jej na to nie pozwalał. nagle kumpel mnie szturchnął, i przedstawił Nas sobie. laska zmierzyła mnie z góry na dół pytając kim jestem. "to moja ulubiona Polka" - powiedział, uśmiechając się. odwzajemniłam uśmiech, spoglądając na laskę, której wzrok wbijał we mnie milony mieczy. gdy odeszła, zaytałam kto to. "a przyjaźnimy się,kiedyś strasznie się we mnie kochała"-wyjaśnił kumpel, a ja zrozumiałam, że właśnie zapoznałam się z moim pierwszym wrogiem, w nowym miejscu zamieszkania. || kissmyshoes

 Michalinooo moja  Mateusz przyjeżdza    powiedziałam  wtulając się w przyjaciela. odwzajemnił uścisk  po czym spojrzał na mnie pytająco  chcąc uzyskać więcej informacji.  za dwa tygodnie tu będzie    mówiłam  nie mogąc opanować mimiki twarzy  która układała się w ogromny uśmiech.   kurwa  czuje sie jakby odwiedzał Nas codziennie    powiedział  śmiejąc się. zaśmiałam się  nadal mocno się w Niego wtulając.   niedługo będzie tu częstszym gościem niż ja    powiedział ironicznie Michał. walnęłam Go w głowe mówiąc:   oj zamknij się już głupku . rozczochrał mnie  po czym śmiejąc się poszedł w kierunku łazienki:  może pokój mu wynajmiemy    dodał  zamykając drzwi. stałam  poprawiająć fryzurę i uśmiechając się sama do siebie   bo wiem  że mimo tego  że na każdym kroku dogryzają sobie nawzajem  i przesadnie ironizują   każdy z Nich  chociaż odrobinę cieszy się na widok drugiego   nawet jeśli tylko głównym powodem radości jest fakt  że wkońcu razem się napiją.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 20 kwietnia 2013

"Michalinooo moja, Mateusz przyjeżdza" - powiedziałam, wtulając się w przyjaciela. odwzajemnił uścisk, po czym spojrzał na mnie pytająco, chcąc uzyskać więcej informacji. "za dwa tygodnie tu będzie" - mówiłam, nie mogąc opanować mimiki twarzy, która układała się w ogromny uśmiech. " kurwa, czuje sie jakby odwiedzał Nas codziennie" - powiedział, śmiejąc się. zaśmiałam się, nadal mocno się w Niego wtulając. " niedługo będzie tu częstszym gościem niż ja" - powiedział ironicznie Michał. walnęłam Go w głowe mówiąc: " oj zamknij się już głupku". rozczochrał mnie, po czym śmiejąc się poszedł w kierunku łazienki:" może pokój mu wynajmiemy" - dodał, zamykając drzwi. stałam, poprawiająć fryzurę i uśmiechając się sama do siebie - bo wiem, że mimo tego, że na każdym kroku dogryzają sobie nawzajem, i przesadnie ironizują - każdy z Nich, chociaż odrobinę cieszy się na widok drugiego - nawet jeśli tylko głównym powodem radości jest fakt, że wkońcu razem się napiją. || kissmyshoes

Sama nie wiem co mnie do Ciebie tak ciągnie. Może to sposób w jaki chodzisz  albo sposób w jaki mówisz. Albo w jaki mnie przytulasz  oh nieważne  ale nie umiem  nawet nie chcę umieć wyobrazić sobie życia bez Ciebie. Potrafię wyobrazić sobie dzień  tydzień  nawet miesiąc bez Ciebie  ale nigdy całego życia. Ciągle do mnie wracasz  ciągle mam Cię w głowie  ciągle o Tobie myślę  to tak bardzo boli  kiedy nie mogę Ci o tym opowiedzieć  tak bardzo mnie wyniszcza ta miłość  ta pieprzona miłość  która zabija każdą komórkę w moim ciele  każdą  dosłownie. I nie mów  że będzie dobrze  już nie ma sensu się okłamywać  nic nie będzie dobrze  nic  bo może i naprawdę mnie kochasz  ale nigdy nie zaufasz. I cholera jasna  kiedy myślę o tym  tak bardzo siebie nienawidzę  tak bardzo nienawidzę osoby  którą jestem  tak bardzo nienawidzę tych wszystkich sytuacji  które niszczą nasz związek. Ale jestem bezbronna  tym razem nie potrafię już nic zrobić  kompletnie nic i to chyba stąd te łzy.   believe.me

believe.me dodano: 20 kwietnia 2013

Sama nie wiem co mnie do Ciebie tak ciągnie. Może to sposób w jaki chodzisz, albo sposób w jaki mówisz. Albo w jaki mnie przytulasz, oh nieważne, ale nie umiem, nawet nie chcę umieć wyobrazić sobie życia bez Ciebie. Potrafię wyobrazić sobie dzień, tydzień, nawet miesiąc bez Ciebie, ale nigdy całego życia. Ciągle do mnie wracasz, ciągle mam Cię w głowie, ciągle o Tobie myślę, to tak bardzo boli, kiedy nie mogę Ci o tym opowiedzieć, tak bardzo mnie wyniszcza ta miłość, ta pieprzona miłość, która zabija każdą komórkę w moim ciele, każdą, dosłownie. I nie mów, że będzie dobrze, już nie ma sensu się okłamywać, nic nie będzie dobrze, nic, bo może i naprawdę mnie kochasz, ale nigdy nie zaufasz. I cholera jasna, kiedy myślę o tym, tak bardzo siebie nienawidzę, tak bardzo nienawidzę osoby, którą jestem, tak bardzo nienawidzę tych wszystkich sytuacji, które niszczą nasz związek. Ale jestem bezbronna, tym razem nie potrafię już nic zrobić, kompletnie nic i to chyba stąd te łzy. / believe.me

http:  ask.fm kissmyshoesyo

kissmyshoes dodano: 20 kwietnia 2013

 cz.1 weszłam do mieszkania  próbując powstrzymać wściekłość i łzy  które same podchodziły do oczu przez kilka informacji  których się dowiedziałam. od razu udałam się do salonu   Damian siedział przed komputerem  słuchając muzyki. nagle usłyszał mnie  i odwrócił się.  no nareszcie    podszedł  próbując mnie przytulić. odsunęłam się  rzucając torbę z ciuchami na podłogę.  co jest?    zdziwił się. wzięłam głęboki oddech  po czym wydusiłam z siebie: masz pięć minut na zabaranie wszystkich swoich rzeczy   po czym ominęłam Go  i weszłam do kuchni. patrzył na mnie zdziwiony:  o co Ci kurwa chodzi?    wkurzył się.  wiem wszystko okłamywałeś mnie  powiedziałam ze łzami w oczach.  ale Żaklina...    nie dokończył  bo przerwałam mu.  wypierdalaj z tego mieszkania  skurwysynie    wydarłam się tak głośno  że Michał wyszedł ze swojego pokoju z przerażoną miną. Damian patrzył na mnie z niedowierzaniem.  mam kurwa na ulicy spać  ocipiałaś?    wkurwił się  rzucając na stół telefon.

kissmyshoes dodano: 20 kwietnia 2013

[cz.1]weszłam do mieszkania, próbując powstrzymać wściekłość i łzy, które same podchodziły do oczu przez kilka informacji, których się dowiedziałam. od razu udałam się do salonu - Damian siedział przed komputerem, słuchając muzyki. nagle usłyszał mnie, i odwrócił się. "no nareszcie" - podszedł, próbując mnie przytulić. odsunęłam się, rzucając torbę z ciuchami na podłogę. "co jest?" - zdziwił się. wzięłam głęboki oddech, po czym wydusiłam z siebie:"masz pięć minut na zabaranie wszystkich swoich rzeczy", po czym ominęłam Go, i weszłam do kuchni. patrzył na mnie zdziwiony: "o co Ci kurwa chodzi?" - wkurzył się. "wiem wszystko,okłamywałeś mnie"-powiedziałam ze łzami w oczach. "ale Żaklina..." - nie dokończył, bo przerwałam mu. "wypierdalaj z tego mieszkania, skurwysynie" - wydarłam się tak głośno, że Michał wyszedł ze swojego pokoju z przerażoną miną. Damian patrzył na mnie z niedowierzaniem. "mam kurwa na ulicy spać, ocipiałaś?" - wkurwił się, rzucając na stół telefon.

 cz.2 byłam zdenerwowana na tyle mocno  że nie byłam w stanie mu odpowiedzieć  przez ucisk w klatce piersiowej. Michał podszedł do mnie sprawdzając czy wszystko ok.  Wypierdalaj Damian. z mojego życia  z mojego mieszkania...    wyszeptałam  ale do Niego jakby to nie dotarło. stał  patrząc się na mnie  i coraz bardziej rozumiejąc  że jest na przegranej pozycji. z każdą sekuną gdy patrzył na mnie  moje serce zaczynało coraz mocniej bić.  kurwa  Damian wyjdź. nie widzisz co się z Nią dzieje    wtrącił się Michał  wkurwiony już dość mocno. wkońcu zaczął się pakować. patrzyłam na Niego z nienawiścią  czekając aż w końcu zniknie mi z oczu.Michał siedział obok mnie  przytulając mnie mocno. wkońcu wyszedł  a mi z miejsca poleciały łzy. nie byłam w stanie wypowiedzieć słowa  a w głowie wciąż plątały się myśli  i niedowierzanie   jak mógł okłamywać mnie tak bardzo.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 20 kwietnia 2013

[cz.2[byłam zdenerwowana na tyle mocno, że nie byłam w stanie mu odpowiedzieć, przez ucisk w klatce piersiowej. Michał podszedł do mnie,sprawdzając czy wszystko ok. "Wypierdalaj,Damian. z mojego życia, z mojego mieszkania..." - wyszeptałam, ale do Niego jakby to nie dotarło. stał, patrząc się na mnie, i coraz bardziej rozumiejąc, że jest na przegranej pozycji. z każdą sekuną gdy patrzył na mnie, moje serce zaczynało coraz mocniej bić. "kurwa, Damian wyjdź. nie widzisz co się z Nią dzieje" - wtrącił się Michał, wkurwiony już dość mocno. wkońcu zaczął się pakować. patrzyłam na Niego z nienawiścią, czekając aż w końcu zniknie mi z oczu.Michał siedział obok mnie, przytulając mnie mocno. wkońcu wyszedł, a mi z miejsca poleciały łzy. nie byłam w stanie wypowiedzieć słowa, a w głowie wciąż plątały się myśli, i niedowierzanie - jak mógł okłamywać mnie tak bardzo. || kissmyshoes

Nie wiem  czasem naprawdę siebie nie pojmuję  przecież wszystko  czego tak bardzo pragnęłam  mam teraz na wyciągnięcie ręki  a ja zastanawiam się  co robić i co tak naprawdę czuję. Niedorzeczne  starałam się  tęskniłam  płakałam  a teraz  teraz kiedy Ty też chcesz  ja zwyczajnie oddalam się  odsuwam  jak dziecko  które nie dostało ulubionego cukierka  chociaż to to było wczoraj jego ulubionym. Mam tak wielki mętlik w głowie  wszystko  co kiedyś zakończyłam  teraz powraca  powracają wszystkie wspomnienia i ci ludzie  z którymi nie chciałam utrzymywać kontaktów dla ich dobra  ale oni wciąż powracają  chcą być przy mnie nie wiedząc jakie to cholernie destrukcyjne. I może właśnie dlatego podświadomość mówi  zostaw go   może dlatego  może po prostu troszczę się o Ciebie  nie chcę byś skończył jak ja.   believe.me

believe.me dodano: 20 kwietnia 2013

Nie wiem, czasem naprawdę siebie nie pojmuję, przecież wszystko, czego tak bardzo pragnęłam, mam teraz na wyciągnięcie ręki, a ja zastanawiam się, co robić i co tak naprawdę czuję. Niedorzeczne, starałam się, tęskniłam, płakałam, a teraz, teraz kiedy Ty też chcesz, ja zwyczajnie oddalam się, odsuwam, jak dziecko, które nie dostało ulubionego cukierka, chociaż to to było wczoraj jego ulubionym. Mam tak wielki mętlik w głowie, wszystko, co kiedyś zakończyłam, teraz powraca, powracają wszystkie wspomnienia i ci ludzie, z którymi nie chciałam utrzymywać kontaktów dla ich dobra, ale oni wciąż powracają, chcą być przy mnie nie wiedząc jakie to cholernie destrukcyjne. I może właśnie dlatego podświadomość mówi "zostaw go", może dlatego, może po prostu troszczę się o Ciebie, nie chcę byś skończył jak ja. / believe.me

Mówisz że jestem piękna. A ja nieśmiało się uśmiecham. Czuję że się rumienię. I mam tak tylko przy Tobie. Widzę że gdy mówisz że nie muszę się malować nie grasz. Tak po prostu myślisz. Kiedy siedzę rano na tarasie w Twojej koszuli z rozczochranymi włosami bez źdźbła makijażu i palę papierosa podchodzisz do mnie zabierasz mi go delikatnie z rąk. A twój wzrok zatrzymuje się na mnie o kilka sekund dłużej niż wtedy gdy staję przed Tobą w najładniejszej sukience dopasowanej fryzurze i pełnym makijażu. Stawiasz mi na stoliku waniliowe cappuccino. A ja nie pamiętam nawet żebym kiedyś Ci wspominała że toleruję tylko taką kawę. W powietrzu czuć jej przyjemny zapach i aromat który dociera do naszych nosów. Ale nie jestem już taka pewna czy to na pewno on. A może właśnie tak pięknie pachnie miłość hoyden

hoyden dodano: 19 kwietnia 2013

Mówisz,że jestem piękna. A ja nieśmiało się uśmiecham. Czuję,że się rumienię. I mam tak tylko przy Tobie. Widzę,że gdy mówisz,że nie muszę się malować nie grasz. Tak po prostu myślisz. Kiedy siedzę rano na tarasie w Twojej koszuli z rozczochranymi włosami bez źdźbła makijażu i palę papierosa podchodzisz do mnie zabierasz mi go delikatnie z rąk. A twój wzrok zatrzymuje się na mnie o kilka sekund dłużej niż wtedy gdy staję przed Tobą w najładniejszej sukience,dopasowanej fryzurze i pełnym makijażu. Stawiasz mi na stoliku waniliowe cappuccino. A ja nie pamiętam nawet,żebym kiedyś Ci wspominała,że toleruję tylko taką kawę. W powietrzu czuć jej przyjemny zapach i aromat,który dociera do naszych nosów. Ale nie jestem już taka pewna,czy to na pewno on. A może właśnie tak pięknie pachnie miłość/hoyden

Dla Ciebie mogę słuchać rapu tyle ile tylko chcesz. To nie jest tak że go nie lubię ale czasami po kilku godzinach mdli mnie już z jego przesytu.Dla mnie słuchasz angielskich rockowych zespołów.Nie rozumiesz nawet słowa z tekstu piosenki  więc zdawać by się mogło że nie zrozumiesz mojej miłości do nich.Ale kiedy słyszysz jak nucę po cichu kwestie Hindera  3 Doors Down Nickelback  Linkin Park czujesz wszystkimi zmysłami że ta muzyka do mnie przemawia i wywołuje dreszcze na moim ciele. Szanuję hip hop za głoszoną życiową prawdę w tekstach piosenek a ty rock za to że samą melodią jest w stanie poruszyć najgłębsze struny duszy ludzkiej. Szanujemy swoje odmienne zdania w wielu dziedzinach i pomimo różnic w charakterze i wyglądzie czujemy tę symbiozę. Dziś już ta pszczółka nie potrafiłaby obyć się bez swojego kwiatka.Przebywanie z Tobą wydaje się być takie proste i i oczywiste jak bicie serca czy oddychanie.Tego nie trzeba się uczyć.Bo czuję jakbym znała Cię od zawsze hoyden

hoyden dodano: 19 kwietnia 2013

Dla Ciebie mogę słuchać rapu tyle ile tylko chcesz. To nie jest tak,że go nie lubię,ale czasami po kilku godzinach mdli mnie już z jego przesytu.Dla mnie słuchasz angielskich rockowych zespołów.Nie rozumiesz nawet słowa z tekstu piosenki, więc zdawać by się mogło,że nie zrozumiesz mojej miłości do nich.Ale kiedy słyszysz jak nucę po cichu kwestie Hindera, 3 Doors Down,Nickelback, Linkin Park czujesz wszystkimi zmysłami,że ta muzyka do mnie przemawia i wywołuje dreszcze na moim ciele. Szanuję hip hop za głoszoną życiową prawdę w tekstach piosenek,a ty rock za to,że samą melodią jest w stanie poruszyć najgłębsze struny duszy ludzkiej. Szanujemy swoje odmienne zdania w wielu dziedzinach i pomimo różnic w charakterze i wyglądzie czujemy tę symbiozę. Dziś już ta pszczółka nie potrafiłaby obyć się bez swojego kwiatka.Przebywanie z Tobą wydaje się być takie proste i i oczywiste jak bicie serca czy oddychanie.Tego nie trzeba się uczyć.Bo czuję jakbym znała Cię od zawsze/hoyden

Zakładasz mi zbłąkany kosmyk włosów za ucho. W tym jednym zwykłym geście jest tyle czułości. Ogrzewasz moje zmarznięte ciało. Nie sądziłeś  że można marznąć przy dwudziestostopniowej temperaturze prawda? Przygarniasz mnie do siebie i tulisz jak skarb który jakiś poszukiwacz zdobył po wielu trudach wędrówki. Nie umiesz rozpoznawać emocji na mojej twarzy. Nie wiesz że nie każdy mój słabszy moment oznacza moją złość na Ciebie. Nie masz pojęcia za czym przepadam a czego po prostu nie cierpię. Kłocimy się o głupoty  a kiedy mamy już powód do kłótni obydwoje milczymy jak głaz.Uwielbiam tę równowagę. I to że nie wszystko jest zawsze takie kolorowe.Uwielbiam po prostu to że mogę Cię uwielbiać wiesz?  hoyden

hoyden dodano: 19 kwietnia 2013

Zakładasz mi zbłąkany kosmyk włosów za ucho. W tym jednym zwykłym geście jest tyle czułości. Ogrzewasz moje zmarznięte ciało. Nie sądziłeś ,że można marznąć przy dwudziestostopniowej temperaturze prawda? Przygarniasz mnie do siebie i tulisz jak skarb,który jakiś poszukiwacz zdobył po wielu trudach wędrówki. Nie umiesz rozpoznawać emocji na mojej twarzy. Nie wiesz,że nie każdy mój słabszy moment oznacza moją złość na Ciebie. Nie masz pojęcia za czym przepadam,a czego po prostu nie cierpię. Kłocimy się o głupoty, a kiedy mamy już powód do kłótni obydwoje milczymy jak głaz.Uwielbiam tę równowagę. I to,że nie wszystko jest zawsze takie kolorowe.Uwielbiam po prostu to,że mogę Cię uwielbiać wiesz? /hoyden

Jestem dziwna i co z tego?Nie wykluczam opcji że pochodzę z innej planety a na ziemi znalazłam się przez przypadek.Maluję paznokcie w zależności od humoru.Kiedy czuję tryskającą ze mnie radość każdy pokrywam innym kolorem.Kiedy pogrążam się w smutku katuje je czarnym lub siwym lakierem. A kiedy tak po prostu ogarnia mnie niemoc daje im chwilę wytchnienia i odpoczynku.Może i nie mam czułków wyrastających z głowy ale czasami nikt nie ma do mnie i do moich dziwactw cierpliwości.Zaprzyjaźniam się z wigilijnym karpiem i odmawiam zjedzenia go.Opowiadam bajki swojemu kotu.Nie lubię mleka ale sączę litry kakao.Pomimo moich 19 lat cieszę się jak głupia gdy widzę wolne bujaczki. Prowadzę stowarzyszenie niezrozumianych artystycznych dusz i kiedy coś mnie zdenerwuje wyrzucam z siebie potok słów.Tak że wychodzi jeden wielki bełkot w stylu Czesława Mozilla. Wciąż żyję marzeniami i mówią mi że nigdy nie dorosnę. Ale tak najzwyczajniej w świecie Cię lubię. Czasami jednak jestem normalna hoyden

hoyden dodano: 19 kwietnia 2013

Jestem dziwna i co z tego?Nie wykluczam opcji,że pochodzę z innej planety a na ziemi znalazłam się przez przypadek.Maluję paznokcie w zależności od humoru.Kiedy czuję tryskającą ze mnie radość każdy pokrywam innym kolorem.Kiedy pogrążam się w smutku katuje je czarnym lub siwym lakierem. A kiedy tak po prostu ogarnia mnie niemoc daje im chwilę wytchnienia i odpoczynku.Może i nie mam czułków wyrastających z głowy,ale czasami nikt nie ma do mnie i do moich dziwactw cierpliwości.Zaprzyjaźniam się z wigilijnym karpiem i odmawiam zjedzenia go.Opowiadam bajki swojemu kotu.Nie lubię mleka,ale sączę litry kakao.Pomimo moich 19 lat cieszę się jak głupia gdy widzę wolne bujaczki. Prowadzę stowarzyszenie niezrozumianych artystycznych dusz i kiedy coś mnie zdenerwuje wyrzucam z siebie potok słów.Tak,że wychodzi jeden wielki bełkot w stylu Czesława Mozilla. Wciąż żyję marzeniami i mówią mi,że nigdy nie dorosnę. Ale tak najzwyczajniej w świecie Cię lubię. Czasami jednak jestem normalna/hoyden

Czułeś tak kiedyś jakby wszystko wkoło było takie ciężkie i przygniatało Cię w dół o wiele mocniej  ciężej niż sama grawitacja?Jakby nawet powietrze opadało Ci na ramiona i zmuszało swoją nadludzką siłą do położenia się na deski? Jakbyś zapadał się sam w sobie  w swoich ulubionych miejscach nie mogąc odnaleźć w nich tego co tak bardzo uwielbiałeś wcześniej? Czujesz zmęczenie osadzone na końcach Twoich rzęs  wpływające do Twoich oczu i sprawiające  że stawały się czerwone bardziej od malin  a pomimo tego nie mogłeś zmusić się do snu? Zamykasz oczy  przyciskasz je starannie i masz czerń przed oczami  czerń  która zamienia się w wspomnienia  które bolą bardziej niż mocny kop w brzuch. Wspomnienia  które ciążą Ci na barkach każdego dnia. Wspomnienia  które są ranami  których nie zagoi się nigdy. Bliznami  które zawsze pozostawią ślad  choćbyś nie wiem jakich kremów i maści używał. Zamaskujesz ale już zawsze znajdziesz miejsce  gdzie one będą. Zniszczyło Cię tak krótkie słowo   wspomnienia.

skejter dodano: 19 kwietnia 2013

Czułeś tak kiedyś jakby wszystko wkoło było takie ciężkie i przygniatało Cię w dół o wiele mocniej, ciężej niż sama grawitacja?Jakby nawet powietrze opadało Ci na ramiona i zmuszało swoją nadludzką siłą do położenia się na deski? Jakbyś zapadał się sam w sobie, w swoich ulubionych miejscach nie mogąc odnaleźć w nich tego co tak bardzo uwielbiałeś wcześniej? Czujesz zmęczenie osadzone na końcach Twoich rzęs, wpływające do Twoich oczu i sprawiające, że stawały się czerwone bardziej od malin, a pomimo tego nie mogłeś zmusić się do snu? Zamykasz oczy, przyciskasz je starannie i masz czerń przed oczami, czerń, która zamienia się w wspomnienia, które bolą bardziej niż mocny kop w brzuch. Wspomnienia, które ciążą Ci na barkach każdego dnia. Wspomnienia, które są ranami, których nie zagoi się nigdy. Bliznami, które zawsze pozostawią ślad, choćbyś nie wiem jakich kremów i maści używał. Zamaskujesz,ale już zawsze znajdziesz miejsce, gdzie one będą. Zniszczyło Cię tak krótkie słowo - wspomnienia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć