 |
|
Już pierdoli mnie to, że jesteś z nią, że to ją wolisz całować i trzymać za rękę. Facet, już nic dla mnie nie znaczysz, tak bardzo przestajesz istnieć w moim życiu, ze aż się sama dziwię. Gdybym mogła, wybuchłabym Ci teraz w twarz śmiechem. Tak bardzo mi Ciebie żal, jesteś tak bardzo niedojrzały, kurwa, pełnoletni dzieciak. I właśnie teraz uświadamiam sobie jak piękne jest życie bez miłości. Mogę robić co chcę i w ogóle nie myślę, co teraz robisz, z kim gadasz, czemu nie piszesz. To wszystko jest tak zajebiste, tak cudowne, kocham to życie, mogę robić co tylko chcę, całować się z kim chcę i nie mieć wyrzutów sumienia, nikt mnie nie sprawdza i nie wypomina. Mogę pić na przystanku z nowo poznanym kolesiem i nie boję się, że zaraz się pojawisz. Gdybyś wiedział jakim zerem jesteś w moim życiu, zdziwiłbyś się. / believe.me
|
|
 |
|
Życie jest zbyt krótkie żeby się poddawać. Walcz o to, co Twoje.
|
|
 |
|
Też tak masz? Że czasami nie chce Ci się sięgnąć po kubek, który stoi za wysoko, więc bierzesz ten pierwszy z brzegu, może być brudny? Że nie chce Ci się przyspieszyć, żeby zdążyć na autobus, a później wleczesz się kilka kilometrów w deszczu? Że nie masz ochoty na rozmowę z przyjaciółmi, wolisz posiedzieć sama w pustym pokoju ze szklanką whiskey w ręku? Że nie chce Ci się nawet myśleć i leżysz w milczeniu, przysłuchując się melodii jaką komponuje wiatr za oknem? Też tak czasami masz? Że nie chce Ci się żyć? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie ma Cię, nie ma Cię tu przy mnie, nie trzymasz mnie za rękę, nie przytulasz, nie całujesz, nic nie mówisz do mnie, nawet nie piszesz, cholera, to tak bardzo boli. Ale wiem, dobrze to wiem, że gdzieś tam jesteś i już wyobrażam sobie Ciebie przy niej, przecież to ona jest dziewczyną, która może Cię ogarnąć, przy tym kochając. Ja mogę być dla Ciebie jedynie kochanką, dziewczyną, z którą będzie Ci dobrze w łóżku, ale to ją będziesz kochać. Jej powiesz jak bardzo tęsknisz całymi dniami, mi powiesz jak bardzo tęsknisz nocami. Kurwa, przecież to nie ma zupełnie sensu, nigdy nie będziesz mnie kochał, tak jak jej, bo to ona jest ideałem w Twoich oczach, nie ja, wiecznie zapita, zjarana, ciągle na imprezach. Ale przecież właśnie taka Ci się spodobałam, taką mnie polubiłeś, z taką mną kiedyś chciałeś być. Więc czemu teraz zrezygnowałeś, no powiedz, powiedz czemu nie możemy być szczęśliwi razem, tak bardzo boli, kiedy uświadamiam sobie, że być może to ja popełniłam błąd. / believe.me
|
|
 |
|
mam burdel w głowie , kompletny , totalny rozpierdol. Nie wiem już co się dzieje i nawet nie wiem czy chciałabym to wiedzieć. Gdyby to wszystko nabrało barw , może dopiero wtedy doszłoby do mnie w jak wielkim bagnie właśnie jestem. Zapadam się , tracę kontrolę i nie panuję nad sobą , nad swoim zachowaniem , życiem i całą resztą , więc jak mogą być z tobą skoro nie daję rady sama ze sobą ? Kochasz mnie , kochasz , kochasz ciągle to powtarzasz a ja za każdym razem gubię się na nowo , czasami miłość nie wystarcza,nie zawsze,obawiam się że na pewno nie w tym przypadku. Jestem toksyczna,niszczę,nie chcę tego robić ale nie mogę przestać. Chcę byś był ze mną ale nie mogę Ci na to pozwolić , musisz znaleźć szczęście u boku kogoś innego , kogoś normalnego , nie chcę ale cholera muszę w końcu to zrobić , muszę odejść nie zważając na ból , nie zważając na siebie a mając na uwadze twoje dobro , muszę choć raz zachować się tak jak należy , nie mogę przecież całe życie być egoistka / nacpanaaa
|
|
 |
|
Nie zadawaj się ze mną lepiej, ja naprawdę ci dobrze radzę, posłuchaj mnie. Nie chcesz skończyć jak ja, może to i fajnie wygląda, może podoba ci się to jak się niszczę, może naprawdę cię to kręci, ale nie wchodź w to, naprawdę. Na początku będzie ci się podobać, picie wódki gdzie popadnie, jaranie, ćpanie, dobre fazy, ciągłe melanże, ale to nic nie daje. My mamy inne reguły, już doszczętnie nas to zniszczyło, ale nie jesteśmy w stanie się temu sprzeciwić. Nie da się uwierzyć, że to tylko tak dla towarzystwa, kiedy jeden znajomy wbija do ciebie z litrem. I chcąc nie chcąc wpuszczasz go, bo widzisz, że ma problem, albo go właśnie nie ma i 'trzeba' to uczcić. I że melanże trwają od poniedziałku do niedzieli, że siedząc na fizyce odczytuję smsa 'wbijaj do nas, bo impreza'. I że to tak cholernie uzależnia, bo ci wszyscy ludzie są dla ciebie jak rodzina, znasz ich wszystkie myśli, bo ci się zwierzają, a oni znają mnie lepiej niż ja. I nie da się tak łatwo z tym skończyć, zrozum. / believe.me
|
|
 |
|
Uwielbiam Twoje włosy w nieładzie, pragnę Cię, kiedy tylko się uśmiechasz, kocham jak mówisz. Podoba mi się Twój gust, zapach, Twój zapach jest oszałamiający, szaleję, gdy jesteś blisko, naprawdę. Bardzo lubię sposób w jaki mnie dotykasz, Twoje ręce błądzące po moim nagim ciele, nasze usta złączone i to cholerne pożądanie, naprawdę mnie to kręci. I tak, wykurwiście chcę z Tobą być, przy Tobie zasypiać, z Tobą się kochać, tylko Ciebie całkować. Kurwa, to już chyba obsesja. / believe.me
|
|
 |
|
Puszki po piwach w każdym możliwym kącie domu, puste flaszki po wódce, pootwierane pudełka pizzy, jakieś kebaby, chipsy, soki i butelki czystej wody. Ubrania rzucone na stołek, porozwalane poduszki po całym domu, unoszący się dym, zapełnione popielniczki. Bletki, dużo ich, nie wiem po cholere wszystkie wyciągali. Rozwalone łóżka i każde wolne miejsce zajęte. Jakiś horror w tle, komuś chyba już odjebało, w jednym pokoju puszczony na fulla horror, w drugim na fulla muzyka, oszaleję. Tak tylko trochę brakuje mi Ciebie tutaj, bo widzę te wszystkie pary, które się całują gdzieś na kanapie, ale daję radę. I nawet się nie opiłam, widzisz, jednak się ogarniam, sama. Ale chcę iść już spać, bo ktoś właśnie puścił piosenkę, która kojarzy mi się tylko z Tobą, a ja przecież chciałam dziś sobie Ciebie wybić z głowy i znów mam łzy w oczach, ale wstaję, podchodzę i zmieniam muzykę, tańczę, alkohol przecież nie jest mi tak potrzebny, zapomnę, kiedyś na pewno. / believe.me
|
|
|
|