 |
a jeśli bym zachorowała, to byś czuwał przy moim łożku obserwując linie zycia ? / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
czasem jeszcze mysle o nas, zadajac sobie pytanie, czy bede miala jeszcze szanse by cie przytulic i poczuć to dobro, ktore czuje, kiedy jest przy mnie. Pytam siebie również, czy jeszcze o mnie myslisz, i spedzasz kazda wolna chwile na mysleniu o tym co robie, jak sie czuje.. za kazdym razem odpowiada mi to samo, wredna, przenikliwa, boląca pustka / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
a te wszystkie porażki, to tylko rozgrzewka? / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
dopiero styczen, a mam wrazenie ze ten rok trwa wieczność / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
nawet nie wiesz, ile dałabym za jedną, spokojną noc / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
a kiedy juz po prostu nie wytrzymuje, pozwalam by leciały łzy / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
wiesz, nauczylam sie nawet bezgłośnie plakać / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
dziś miałbyś osiemnaście lat. właśnie dziś wódka zaczęłaby smakować zupełnie inaczej. lada dzień prowadziłbyś samochód. najbliższy weekend spędzilibyśmy opijając Twoje dzisiejsze święto. śmialibyśmy się, wspominali to wszystko, co było. znów przedrzeźniałbyś mnie, że przychodziłam do szkoły w "rozszarpanych mieczem" spodniach, i że nosiłam bluzę z uśmiechem zawsze wtedy, kiedy moje oczy czerwieniały od łez. pewnie znów rzuciłabym, że gdy zobaczyłam Cię pierwszy raz to chciałam krzyknąć, że mamy polskiego Harrego Pottera. a dziś? dziś zamiast tego wszystkiego, z oczami pełnymi łez przekraczamy cmentarną bramę, i podążamy w kierunku małego grobu. Grobu niewinnego człowieka. I wiesz, wiązanka samych najgorszych słów przeklinających ten świat ciśnie mi się na usta. "Może tam spełnią się Twoje marzenia" wypowiedziane szeptem gdzieś w przestrzeń, podczas odpalania znicza. I ciepły powiew wiatru na policzku, jakbyś chciał przekazać, że nadal jesteś, mimo iż niewidzialny. Marcin [*] /2rainbows
|
|
 |
ciężko jest kochać kogoś, kto tak bardzo przypomina Ci osobę, której nienawidzisz.
|
|
 |
Teraz jest czas, by napisać ci wszystko czego nie powiedziałem. Piszę list, którego nigdy nie wyślę. List, którego nigdy nie dostaniesz. I tak jak powiedziałaś pozbędę się złych emocji. Uczczę wspomnienia. Ten ból ... Wyjdzie na zewnątrz. Możesz zobaczyć wszystko wyraźniej. Wszystko między nami. Będę głupcem jeśli zrobię wszystko źle. Chcę ciebie. Co mogę napisać... Nikt nie jest bez uczuć. Ale ból odchodzi. Patrząc wstecz, chcąc zapomnieć pierwsze rzeczy jakie zapamiętałem. Jak dźwięki. / Tengo ganas de ti
|
|
 |
Nie jestem idealna. Nigdy nie byłam. Nie chciałam być najlepsza, tylko wystarczająca dla Ciebie. / Tengo ganas de ti
|
|
 |
Ostatnio znowu narzekałam na brak wrażeń, no i kurwa przybyły.
|
|
|
|