 |
|
Pamiętam ten nocny ból. Ból, na który nie pomagał ibuprom. To był ból straty i żalu. Łzy niespełnienia zresztą też pamiętam, bo kto by mógł zapomnieć, gdy za każdym razem widział wszystko i myślał, że mogło się to inaczej potoczyć?
|
|
 |
|
Dlaczego urządzam wieczną pogoń za szczęściem, którego i tak nie potrafię dogonić?
|
|
 |
|
To boli, że miłość już nic nie znaczy. Że powiedzą Ci-zapomnij on nie jest dla ciebie, lub w najgorszym przypadku to kobieciarz, nie potrafi żyć inaczej.
|
|
 |
|
Dlaczego nie ma czegoś takiego jak specjalna kamera, która by zarejestrowała najpiękniejsze chwile życia na czas tych najgorszych?
|
|
 |
|
Miłość ma pseudonim dobrego psa, który ma słabe nerwy. Potrafi sobą zauroczyć, sprawić, że jesteś w stanie wszystko dla niej zrobić, oddałbyś nawet wszystkie najcenniejsze pamiątki byleby tylko chciała z Tobą dłużej pozostać, ale wystarczy chwila Twojej nieuwagi, rozproszenia i egoizmu, a miłość straci nerwy, cierpliwość i odejdzie.
|
|
 |
|
Nie wiem, nie mogę, nie chcę, nie czuję, nie myślę, nie kocham, nie tęsknię, nie potrzebuję.
|
|
 |
|
Ktoś tak kiedyś powiedział, że życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia... :)
|
|
 |
|
Oszczędź mi chociaż tego beznadziejnego gapienia się.
|
|
 |
|
Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.
|
|
 |
|
nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. nikt nie powiedział, że kakao będzie wiecznie gorące, a ja nie mogę zamknąć Cię w mojej łazience tak samo jak mojego psa, kiedy jazgocze, tylko wtedy kiedy zaczniesz ględzić, że nie wierzysz w miłość. przynajmniej w Twoim przypadku nie narażam się na ślady zadrapań na drzwiach toalety.
|
|
 |
|
chce siedzieć z Tobą na mokrej jeszcze od rosy trawie i puszczając bańki mydlane patrzeć jak niebo krzyczy kolorami tęczy. w sumie obeszłoby się bez trawy, baniek i tęczy. chcę Ciebie. to Ty jesteś moją główną atrakcją.
|
|
|
|