 |
|
przyjaciel, a zakłamana kurwa przy boku to różnica, więc ziomek ogarnij.
|
|
 |
|
no i moi drodzy nakurwiamy szczesciem i resztkami wakacji .
|
|
 |
|
- Ale miałam piękny sen. - Pewnie ja Ci się śniłem. - A wiesz, że tak ? - A co takiego robiłem ? - Nie żyłeś.
|
|
 |
|
- Cześć, gdzie Ty do cholery jesteś ? - Pamiętasz może ten sklep z biżuterią, w którym widziałaś naszyjnik i stwierdziłaś, że totalnie się w nim zakochałaś ? - Pamiętam, słońce. - To ja jestem obok niego w barze. - Nienawidzę Cię !
|
|
 |
|
będę tańczyć aż zabraknie mi tchu, będę pić dopóki nie upadnę, będę palić, dopóki dym nie wypruje mi płuc, będę cię kochać, dopóki mnie nie zabijesz.
|
|
 |
|
kazdy robi glupoty, lecz o to w tym tu chodzi ze mimo, ze sa klopoty to umiemy sie pogodzic
|
|
 |
|
to samo gówno tylko dzień inny.
|
|
 |
|
nie chcę łapać szczęścia, ja chcę ściskać je w garści
|
|
 |
|
jeśli pretensje masz mieć do kogokolwiek to pomyśl ile zrobiłeś sam i oprzytomniej
|
|
 |
|
syf co wciąga ludzi jak pieprzony hazard
|
|
|
|