 |
|
Nie rozumiem sensu tych chwil.
|
|
 |
|
Nie było dnia, żebym nie chciała cofnąć
czasu i postąpić inaczej.
|
|
 |
|
To wszystko dlatego,
że nie potrafiłeś docenić, jak wiele masz.
|
|
  |
|
udają przyjaciół a za plecami dosypią ci prochów do kieliszka.
|
|
 |
|
mam setki pytań, niepewności i co dzień dochodzą nowe,
odpowiedzią są dwa słowa, których nigdy Ci nie powiem.
|
|
 |
|
Znikam w Tobie, gdy mnie wzywa szary dzień,
chcę Cię mieć na własność, gdy to Ty masz mnie.
|
|
  |
|
ból siedzi we mnie. Ból zagłuszam wódką, przepalając fajkami.
|
|
  |
|
i tak szczerze to nie mam ochoty cię nawet zabić. bo bólu, który ja znoszę od naszego rozstania, nie odczułbyś nawet po jednym wbiciu w twoje chłodne serce, najostrzejszego noża.
|
|
  |
|
powiedz słowo, ja odpowiem dwa.
|
|
  |
|
i będą mówić, że jestem alkoholiczką. że się puszczam. puszczeniem nazywają chwilową styczność ust na imprezach. nie wiedzą co siedzi w mojej głowie, w moim sercu. ten ból rozczarowania. ta doskwierająca samotność. tak, nie wiedzą tego co ja, nie czują, a pierdolą za plecami..
|
|
|
|