 |
|
pomyślałbyś, że to polubię? śnieg, zimę, mróz, czapkę i niewygodne rękawiczki? ba, zacznę to uwielbiać? pomyślałbyś, że zacznę śmiać się przy przewracaniu w zaspę i chętnie poprzestanę na wyjście na dwór w ten ziąb? pomyślałbyś, że będę lepić z Tobą bałwana, nie stukając przy tym nawet raz zębami z zimna? że będę się śmiać - kiedy trafię Cię kulką czy kiedy przestraszę się płatka śniegu opadającego mi na rzęsy? że będę, nie czując już ani nóg, ani rąk, zapewniać, iż jestem najszczęśliwsza, teraz, tak?
|
|
 |
|
liczba wskazująca na wzrost, wciąż powiększała cyferki. waga wahała się. ludzie przychodzili, odchodzili, śmieli się, kochali, ranili również. życie pomagało mi się wspinać, żeby tuż potem zepchnąć mnie na samo dno. uczucia się mieszały, poglądy się kształciły. jedno, przez te wszystkie lata, pozostawało niezmienne. przyjaźń.
|
|
 |
|
Nie lubię oglądać zdjęć z tamtych czasów. W nich jest magia.
|
|
 |
|
Spójrz na świat. Tysiące zalet i wad. / Pih
|
|
 |
|
' Twoje oczy to już nie moje okno na świat '
|
|
 |
|
Płaczesz , narzekasz, mówisz że nienawidzisz, nie chcesz go już widzieć, słyszeć. Chcesz się od niego odciąć, nie chcesz mieć z nim ani najmniejszego kontaktu, chcesz wyrzucić wszystkie pamiątki po nim usunąć wszystkie zdjęcia, archiwum. Wszystkie pozostałości, ale nie umiesz. Mimo to wszystko, kochasz go najmocniej i nadal jest dla ciebie najważniejszą osobą w życiu.
|
|
 |
|
Jenak mimo wszystko kocham cię za przeszłość. / pezet
|
|
 |
|
Nie wysyłaj chłopakowi cichych znaków, że ci się podoba. Oni nie są tacy domyślni. Im trzeba najlepiej dwa razy drukowanymi literami prosto z mostu.
|
|
 |
|
Próbuję sobie wyobrazić moją przyszłość za kilka miesięcy. Wiecie co widzę? Pustkę. Ochotę samego zabicia się i nic więcej. Niczego nie jestem pewna. W szczególności tego, że coś się wreszcie ułoży.
|
|
|
|