 |
|
Nie ratuj tego co cię niszczy..
|
|
 |
|
Nieświadomie komplikuje wszystko
|
|
 |
|
Ta cisza wcale mi nie pomaga, wręcz przeciwnie.
|
|
 |
|
Dopomóż dzisiaj odchodzącym chwilom, by jutro były warte wspomnień.
|
|
 |
|
Emanował namiętnością skroploną winem...
|
|
 |
|
Bo gdy na moment zapomne się, myśli moje, same wędrują w jego kierunku.
|
|
 |
|
Cholera, nie tak. Trzeba uspokoić myśli, poukładać, przewartościować życie.
Odizolować od bzdur. Zająć sie tym co ważne, co przydatne.
Co uszczęśliwi i ukoi najskrytsze tęsknoty. Tym co będzię najlepsze i najwartościowsze.
Teraz ogarniam rozchwiane marzenia.
Bo tak na prawdę, ta karuzela, może przecież w końcu stanąć.
|
|
 |
|
"Bo zepsucie leży w mojej naturze."
|
|
 |
|
Przymkne oczy. Mocno zagryze wargi. Potem wymaluje promienny uśmiech na twarzy i zaczne powtarzać sobie kilka słów. Będe wymawiać je w myślach tak długo, aż w nie uwierze. Drobne kłamstewko wypowiedziane tysiąc razy stanie się prawdą. Kolejną, sztucznie utworzoną myślą przewodnią. Piękną wizja ale zrodzoną z rozsądku.
|
|
 |
|
Zamknij oczy. Wsłuchaj się w bicie własnego serca. Nasłuchuj szumu pędzącej krwi. Poczuj pulsujące skronie i delikatny dreszcz na skórze. Potem zatop się w przeszłości. Przypomnij sobie tylko jedno wspomnienie. To najpiękniejsze. Tylko jedno ciche słowo. Jeden, nieostry obraz. Ale nie staraj się go zapamiętać. Po prostu spójrz. Potem powoli otwórz oczy. I wyobraź sobie ten cholernie samotny poranek.
Zobacz "okamgnieniem, że będę wspomnieniem".
|
|
|
|