 |
|
Nie lubię , kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję !
Nie lubię płakać , kiedy widzę Twoje zdjęcia !
Nie lubię w sobie tego całego sentymentu , który owe łzy mi wyciska ..
Nie lubię , kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze , bo inaczej już nie mogę ...
|
|
 |
|
ylko z Tobą mam szanse
osiągnąć to,
co najważniejsze jest,
wiec przestrzegaj mnie,
gdy robię zły krok
|
|
 |
|
chciałbym móc rymować jak Pih czy Małpa
wyznać Ci miłość w sposób którego nie ogarniam
może jestem wariat ale to prawda, że
naszym wiązaniem jest uczuć armia to reakcja idealna.
Szczera, otwarta nie skryta czy tajna.
Raj na ziemi nie kolonia karna
różni a zarazem tacy sami przecież
oddychamy, myślimy, kochamy
i czekamy na chwile gdy razem zamieszkamy
takie są plany wspólnego życia które nas czeka
długiego jak rzeka mogę to przysiąć więc przyrzekam
|
|
 |
|
niektóre rzeczy i miejsca , nie będą już nigdy takie same , gdy nagle zabrakło w nich osób , które nadawały im wyjątkowego znaczenia | demoty
|
|
 |
|
są dwa rodzaje facetów: Ci dla nas i Ci, zupełnie przeciwni, od których powinnyśmy trzymać się jak najdalej. niestety, zazwyczaj wybieramy tych drugich.
|
|
 |
|
Faceci mogą zajmować się flirtowaniem przez cały dzień, ale zanim pójdą spać, zawsze myślą o dziewczynie, na której im naprawdę zależy.
|
|
 |
|
Zamówiłeś sobie pakiet 600 smsów. Wszystkie wysłałeś do mnie. 200 było o tym, że kochasz. 100 było o tym, że tęsknisz. 50 było na dobranoc. 70 pytało co robi Twoje kochanie. 60 pytało czy Ciebie kocham? 25 chciało się upewnić, że tylko Ciebie. 50 mówiło, że jestem Twoim największym skarbem. 40 zawierało odp. na głupie pytania, które tak często Ci zadaję. i wreszcie ostatnie 5.. mówiło, że to koniec. Nasza miłość trwała całe 600 smsów. '
|
|
 |
|
Wiesz co może stać się dla Ciebie głównym zaskoczeniem z mojej strony? To, że wreszcie kopnę Cię w dupę i powiem ZNIKAJ.
|
|
 |
|
Powietrze było jak ciasto na naleśniki, słodkie, lejące się i ciepłe. / ravennn
|
|
 |
|
burzą grzmiące nieba zaplatając warkocze z uschniętych gałęzi patrzą w moje serce. zimne kakao i na nim piana z brązu i cynamonu. tona listów. białych, szarych, papierowych, pisanych żółtym i czarnym długopisem. dwa kilogramy przelanych myśli. dwieście dwie emocje. półtora smutku i kilka kruchych uśmiechów. czasem znajduję tam Ciebie, przez chwilę. na chwilę. chwilą. w chwili. osobiście wolę Twoje oczy niż wszystko inne. słowo daję, że bardzo mi ich żal. tona niewysłanych listów czeka na Ciebie pod moim biurkiem. kruczo-czarne litery rozmazują się i wszystko traci sens. gdzie w tych papierkach moja nienawiść ? gdzie są moje zarzuty małe i wielkie. płytkie i zbyt głębokie byś mógł zanurzyć w nie rękę, dłoń, wskazujący palec.. ? nie ma tu miejsca na moje Ty, i Twoje ja. nie ma w tych listach nic poza unoszącym się zapachem mojej małej nieśmiałości. i nie ma nic poza Tobą. / ravennn
|
|
 |
|
z tego samego powodu kogoś się kocha, co nienawidzi.
|
|
|
|