 |
W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia
I może dobrze, że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
Może możesz iść ze mną za rękę i skończyć na bruku
Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek
Móc zawsze i wszędzie, móc polegać na sobie
|
|
 |
Wszystkie myśli, uczucia, których nie masz gdzie pomieścić
I nie możesz znieść ich, masz dosyć substytutów
|
|
 |
Czułem, że czujesz to co ja, może się mylę
Czułem tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę
|
|
 |
I gdybym nie miał kilku cech o których wiem
Pewnie podszedłbym do ciebie w ten smutny szary dzień
|
|
 |
I w moim innym świecie jesteśmy blisko
Ale tu bałem się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko
|
|
 |
Then I'll see your face I know I'm finally yours I find everything I thought I lost before You call my name I come to you in pieces So you can make me whole I've come undone But you make sense of who I am Like puzzle pieces in your eye Then I'll see your face I know I'm finally yours I find everything I thought I lost before You call my name I come to you in pieces So you can make me whole! I tried so hard! So hard! I tried so hard
|
|
 |
Na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów,
Jestem przy Tobie, bliskość, pomieszanie zmysłów
|
|
 |
potem to zapić, by choć trochę było słodko, nie chcę Cię martwić, choć życie też mnie zawiodło.
|
|
 |
` Potrzebuję, kogoś, do kogo będę mogła zadzwonić,
o czwartej nad ranem i zacząć, przeklinać, na życie,
płacząc z bezsilności, a on, nie rzuci słuchawką,
tylko wyciągnie, mnie na spacer, w piżdżamie, boso, po śniegu,
w ramach pocieszenia. `
|
|
 |
Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy?
|
|
 |
I nagle przychodzi taki dzień, kiedy zdajesz sobie sprawę, że już Go nie kochasz. Nie kochasz Go, ale jednak jest dla Ciebie wszystkim.
|
|
|
|