 |
|
usłysz mój krzyk kiedy milczę, zobacz moje łzy gdy się śmieję.
|
|
 |
|
Poddaję się. Brakuje mi sił na obronę przed Tobą. Oszczędź mnie,
daj mi żyć po swojemu, moim własnym, nie zepsutym
jeszcze życiem. Niestety widzę w Twoich niebieskich oczach chęć
pozbycia się mnie. Tak, zabij mnie kolejny raz, ale tak, abym
już nie powstała, żebym z każdym kolejnym świtem nie wracała do
codziennej wojny między miłością a nienawiścią.
|
|
 |
|
I zastanawiam się, kto pierwszy powie to, co oboje wiemy.
|
|
 |
|
im dłużej pozwala się kobiecie tęsknić, tym
bardziej rośnie miłość
|
|
 |
|
A później znów wyjde i bede udawać że daje rade
-bo przecież daje nie? ; c
|
|
 |
|
Kiedyś wszystko będzie tak jak chcę. Ale jeszcze nie teraz.
|
|
 |
|
Nie wstydziła się łez , płakała gdy czuła się bezsilna.
|
|
 |
|
Tęsknie za długimi, letnimi wieczorami w których jemy setki chipsów, palimy dziesiątki papierosów i pijemy kilkanaście piw ..
|
|
 |
|
Może nie zawsze jest tak jak powinno być, ale jeżeli na czymś
Ci zależy to staraj się i walcz.. - mimo wszystko!
|
|
 |
|
jeszcze jest w mym sercu iskierka nadziei, ze bedziemy razem i to sie nie zmieni
|
|
 |
|
Teraz idę w deszczową noc przez ulicę wyklinając życie z papierosem w ręku.
Spotykam Cię, a Ty pytasz co się stało, przecież zawsze byłam taka poukładana,
nigdy nie przeklinałam, nie paliłam. Co się stało!? Zostawiłeś mnie, kretynie.
Papierosy, zastępują mi Ciebie - najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona.
A przekleństwa? Przekleństwa pozwalają mi uwolnić wewnętrzną rozpacz,
spowodowaną Twoim odejściem.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak chciałam żebyś wtedy chwycił mnie za rękę, powiedział 'zaczekaj', przytulił i pocałował ..
|
|
|
|