 |
|
Spójrz prawdzie w oczy i przyznaj w końcu, że nie jesteś tą samą osobą, którą byłaś rok temu.
|
|
 |
|
W życiu przychodzi taka chwila, w której brakuje Ci kogoś tak bardzo, że chciałabyś go wyjąć ze swoich snów, aby go uściskać.
|
|
 |
|
W tej chwili marze o wszystkim, związanym z Tobą.
|
|
 |
|
Jest taki moment,kiedy stajesz się po prostu bez silna i otępiała,w takie dni nie jestem uodporniona na ból.
|
|
 |
|
Przyznaj się ile razy dziś pomyślałeś o zakończeniu tego wszystkiego? O zakończeniu tego bólu. Ile razy byłeś gotowy na podjęcie decyzji, ale jednak się zawahałeś. Spójrz na swoje nadgarstki, na swoje ręce, co widzisz? Widzisz swoje życie rysowane codziennie, codziennie, jakbyś odliczał dni jak więźniowie w celi. Nie wołasz o pomoc, bo wiesz, że nic i nikt nie mógłby Ci pomóc, bo nie chcesz pomocy. Usiądź wygodnie, pomyśl o wszystkim co się wydarzyło i rysuj dalej, bo to przynosi ulgę. Wielka ulgę, wiem o tym.
|
|
 |
|
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć, ale ambicja brała górę, by zostawić to dla siebie.
|
|
 |
|
może powinnam zostać przy Tobie.
|
|
 |
|
Dałeś mi skrzydła, bym mogła unosić
się ponad ziemię. Byliśmy związani
najtrwalszą umową, której nic nie
miało prawa zrywać. Umowa dwóch
serc, wspólny krwiobieg, harmonia.
Symbioza, gdzie jedno bez drugiego nie mogło żyć. Ale nie ma tu miejsca na
zakończenia jak z bajek. Jest
rozpaczliwy płacz, jest ból, który
sprawia, że czujesz eksplodujące pod
skórą żyły. Są słone krople płynące po
policzkach, odbijające się o podłogę głośnym echem Twoich słów. Każda
łza to uczucie jakim Cię darzę,
wypływają z mojego serca, po to by
upaść. Nadzieja maszeruje w rytmie
spadających gwiazd. Czerwona smuga
uczuć płynie, skostniałe ciało zamrożone wspomnieniami duszy.
Mogliśmy mieć wszystko, nie mamy
nic. Nie ma już nas. Są rany leczone
alkoholem, posypywane solą Twojej
obojętności.
|
|
 |
|
chętnie bym została, ale widzę, że nie jestem już potrzebna.
|
|
 |
|
"chce stać w miejscu i nosić tyle życia na plecach żebyś Ty mogła swobodnie się po nim poruszać."-dla.niej
|
|
|
|