 |
|
najgorsza jest ta bezsilność, że nie możesz zrobić kurwa nic, by było tak jak dawniej
|
|
 |
|
mamy siebie żeby przetrwać, to nam wystarczy
|
|
 |
|
jestem tylko cieniem osoby, którą byłem kiedyś
|
|
 |
|
i nie wiesz skąd i kto jest temu winien, że twoja laska w każdą noc z moim myli twoje imię
|
|
 |
|
są chwile, gdy samotnie spadam w dół, to są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół i nikt nie wie, kim jestem
|
|
 |
|
czasami czuję jakby w moim sercu deszcz padał, jakbym całe życie biegł, biegł i nie stawał
|
|
 |
|
wódkę pije na wanny, zioło jaram na tony. niektórzy przez to twierdzą, że jestem popierdolony!
|
|
 |
|
Spójrz prawdzie w oczy, spytaj ojca, co czuje do matki.
Przyjaźń? Jak nienawiść, najtrwalsze z uczuć.
|
|
 |
|
Rano, gdy skoczysz z mordą,
Przycisnę szybę Twoją głową,
Powiem, że chce żyć osobno.
|
|
 |
|
Zostaje gorycz, w łóżku dwie równoległe,
Bólu nie poczujesz nawet, gdy powiem, że ja ją pieprzę,
Stoimy przed pęknięciem, za którym przestaje bić serce.
|
|
 |
|
" Pamiętasz jeszcze? Domyślam się że tak, prawdziwa miłość nie wygasa mimo upływu lat. " / Orcen
|
|
 |
|
Zapętlony w myśli, czym płacę za niewinność.
|
|
|
|