 |
"Dziś wciąż chcę więcej, bo nic mnie nie boli, gdy na pocięte ręce wysypuję kilo soli"
|
|
 |
Bądźmy szczerzy, chociaż ta prawda tam gdzieś leży, Wierzysz w to, w co chcesz wierzyć, bo chcesz wierzyć
|
|
 |
nie zasnę ze świadomością, że Cię zabrakło. tylko dlatego że nie zniosłabym dławienia się łzami zaraz po przebudzeniu.
|
|
 |
kocham Cię i nienawidzę sie za to. - i ta nie wiedza czy po usłyszenia takiego zdania zacząć płakać ze szczęścia czy z rozpaczy.
|
|
 |
bronię się przed uczuciem. ale jak można walczyć z czymś tak potężnym, jak chwile kiedy otwierasz dach samochodu a ja w zupełnym ciemnościach doszukuję się swojego odbicia w Twoich tęczówkach, i tak trwamy bez słowa a całego obrazu dopełnia zapach powietrza po deszczu. w takich momentach zastanawiam się jak życie potrafi być abstrakcyjne. w takich momentach wiem, co będę wspominać kiedy mi już Ciebie zabraknie.
|
|
 |
i przeskakiwaliśmy przez ogrodzenie tylko dlatego, że chciałeś mi pokazać parę magicznych miejsc w zamkniętnym już parku w środku nocy. uciekanie przed strażnikiem można zaliczyć do kolejnych atrakcji, ale nie jest ona tak wielką jak Twoje chwycenie mnie za rękę i pocałowanie bo uznałeś, że mamy czas zanim włączy krótkofalówkę. |real
|
|
 |
nienawidzę płci brzydszej nienawiścią dozgonną. szacunek jest sprawą pierwszorzędną. jeżeli nie jesteś w stanie go okazać, nasze drogi muszą się natychmiastowo rozejść. będę umierać. ale tak być nie będzie.
|
|
 |
" Czas płynął jednych łącząc, drugich dzieląc. "
|
|
 |
" To co pozostanie to napewno pamięć. "
|
|
 |
"Więc dla ludzi w betonowych blokach głowa do góry, więcej miłości, a wtedy cuda spadają z nieba jak deszcz z chmury"
|
|
 |
"To jest problem wiesz, dusi mnie wszechświat Chce złapać oddech, lecz brak tu powietrza. Mam fobię, bo kłamią nawet gwiazdy Jedyną drogę do szczęścia widzę w eutanazji"
|
|
 |
"Kląć, jeszcze głośniej i jeszcze częściej Albo odejść, nie mówiąc nic więcej"
|
|
|
|