 |
|
mam ogromną chęć przytulić się do drugiej połówki, pocałować, porozmawiać, powygłupiać się, kłócić o to kto kogo bardziej kocha, spacerować nawet w te zimno, wszystko czego mi w tym momencie brakuje..przerasta mnie tęsknota za kimś bliskim. potrzebuje kogoś. natychmiast.. | gazowana
|
|
 |
|
On. Czy właśnie pomyślałaś imię tego dupka o którym miałaś zapomnieć ?
|
|
 |
|
Miałam sen.Śniło mi się, że idziemy łąką trzymając się za ręce. Rosły na niej stokrotki, niebo było nieskazitelnie czyste, ptaki zapewniły nam cudowny koncert. Tylko Ty i ja, nikt więcej.Opowiadałeś mi o wszystkim. Powiedziałeś mi, że jest Ci ciężko beze mnie,że ciągle tęsknisz, myślisz, że obserwujesz mnie i że jesteś przy mnie,ale nie możesz mi się ukazać.Ja opowiedziałam Ci o tych pustych dniach bez Ciebie, o gorzkich łzach, o płaczu w nocy, spojrzałeś się na mnie swoimi pięknymi szarymi oczami, które po chwili napełniły się przeźroczystym płynem, złapałeś mocniej za rękę, przytuliłeś do siebie i powiedziałeś te dwa słowa, po chwili już Cię nie było...Rozpłynąłeś się, stałam sama po środku tej łąki, niebo zaczęło robić się coraz ciemniejsze, stokrotki zniknęły, podłoże zrobiło się grząskie, stałam na jakichś moczarach...sama, bez Ciebie. Obudziłam się z kołaczącym sercem, spojrzałam na telefon.. tak, dziś minął rok odkąd Cię już nie ma. W rok po tym, przyśniłeś mi się pierwszy raz.
|
|
 |
|
Mówisz że dalej kochasz, przepraszasz, błagasz żebym ci wybaczyła, zapewniasz mnie że nigdy więcej mnie już nie skrzywdzisz, tak.? nie wierze ci, nie wierze w ani jedno twoje nędzne, puste słowo. nie jestem już tą naiwną zabaweczką co kiedyś, więc nie waż się ponownie rozpierdalać mi życia, bo dopiero niedawno udało mi się je posklejać po twoim odejściu . udało mi się wyjść z dna do którego TY tak beztrosko mnie wkopałeś. to bolało, wręcz rozpierdalało moje serce. patrzyłeś na moje cierpienie z uśmiechem, razem z tą szmatą która mi ciebie odebrała. więc jak już miała cię w posiadaniu to czemu nie dała ci szczęścia.? nie będę nagrodą pocieszenia, skarbie. dziękuję za uwagę, żegnam .
|
|
 |
|
Nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie miłość. Nic na siłę, nie wolno za dużo o niej myśleć. Ale w końcu przyjdzie. I będzie jasne, że warto było czekać .
|
|
 |
|
Marzę o Paryżu, gorącej czekoladzie, gwieździstej nocy i ewentualnie o mężczyźnie, ale takim prawdziwym- bez fałszu, zatajeń i nieporozumień .
|
|
 |
|
Każda dziewczyna jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Głupcami są ci faceci którzy nie zdają sobie z tego sprawy .
|
|
 |
|
Jeden koleś, a osobowości kurwa milion .
|
|
 |
|
codzienna świadomość, że gdzieś tam, kilometry stąd, jest ktoś, komu pomimo czasu zawdzięczam już tak przerażająco wiele, ktoś kto jest zawsze wtedy, kiedy innych jakby brakuje, człowiek, który wbrew i pomimo wszystko, moje życie traktuje na poważnie, dając sercu to cholerne szczęście. własnymi słowami próbując załagodzić nieustanny ból, za każdym razem wywołuje uśmiech na buźce. i w tym momencie nieważne jest to, że tak naprawdę nigdy nie słyszałam jego głosu, którym być może mógłby załagodzić każdą z łez, nie widziałam jak się cieszy, i w sumie nigdy nie byłam w stanie nawet lekko się do Niego przytulić, gdy tylko ból brał górę nad wszystkim. może w rzeczywistości nigdy nie będę mogła podziękować Mu za to wszystko, za to, że po prostu jest, patrząc na Jego uniesione kąciki ust, unosić swoje. dlatego właśnie z tego miejsca, z całego, maleńkiego serduszka chcę podziękować Mu za to, że zważając na kłótnie, wciąż chce być przy mnie, dziękuję Mu za wszystko. / endoftime for rapoholiiik.
|
|
 |
|
Pięć liter jego imienia. Głębia oczu. Kolor włosów. Barwa głosu. Odgłos bicia serca. Styl chodzenia. Słodki uśmiech. Delikatny dotyk. Usta idealnie pasujące do moich. Ciepły oddech. Zapach, który pozostawia na mojej koszulce .
|
|
 |
|
Patrzę na Twoje zdjęcie, które stoi na moim biurku, serce zaczyna bić mi szybciej, a uśmiech pojawia się samoistnie .
|
|
 |
|
Dobrze wiesz, o czym mówię, więc nie kłam mi w oczy, bo się wkurwię. [ pezet ]
|
|
|
|